Ten oscarowy film z Anthonym Hopkinsem trafia prosto w serce. Tak przerażająco demencji nie pokazał jeszcze nikt
Zdjęcie: (Fot. materiały prasowe)
„Czuję się jak drzewo, które gubi liście” – to jedno ze zdań, które po seansie tego filmu z Anthonym Hopkinsem i Olivią Colman zostają w głowie widza niczym zadra. Nie jest to jednak zwykły dramat o starości. To doświadczenie – wejście w rozpad świata, który jeszcze chwilę temu wydawał się stabilny, znajomy i bezpieczny, w trakcie którego choćby sam widz przestaje ufać temu, co widzi.








