Tego wieczoru nie wytarłam barszczu. Przeszłam nad czerwoną kałużą, weszłam do pokoju, otworzyłam laptop i kupiłam ostatnią gorącą ofertę do sanatorium na 21 dni. Jadę… (po raz pierwszy od pięciu lat). Wyłączyłam dźwięk w telefonie. Odpowiadałam tylko raz dziennie, wieczorem. „Jestem na zabiegach. Poradźcie sobie sami. Kocham, całuję”. Gdy wróciłam do domu… Wchodziłam na swoje […]