
Po latach odbudowy, walki z przeciwnościami losu i niezliczonych dowodów ludzkiej solidarności, Tatarska Jurta w Kruszynianach ponownie otworzyła swoje drzwi dla gości. To wydarzenie ma wymiar znacznie większy niż tylko uruchomienie restauracji. Jest symbolem zwycięstwa determinacji nad tragedią, a także hołdem dla wielowiekowego dziedzictwa polskich Tatarów, którzy od ponad trzystu lat współtworzą historię Rzeczypospolitej.
W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele społeczności tatarskiej, samorządowcy, mieszkańcy regionu oraz przyjaciele rodziny Bogdanowiczów, którzy przez osiem lat wspierali odbudowę miejsca uznawanego za jeden z najważniejszych symboli tatarskiej obecności na Podlasiu.
Gdziekolwiek jesteście na świecie, pozostajecie dla nas wzorem tego, co najlepsze w tradycji tatarskiej, polskiej i wspólnotowej. Jesteście żywym przykładem dziedzictwa I Rzeczypospolitej – naszego wspólnego dobra i wspólnego dziedzictwa - powiedział podczas uroczystości starosta sokólski Piotr Rećko, podkreślając rolę Tatarów w budowaniu wspólnoty i pielęgnowaniu wielokulturowego dziedzictwa regionu.
Historia odbudowy rozpoczęła się w 2018 roku, kiedy pożar zniszczył Tatarską Jurtę – miejsce, które dla wielu było czymś znacznie więcej niż restauracją.
Pożar zabrał nam budynek, ale nie zabrał nam ludzi i wiary – mówiła ze wzruszeniem właścicielka Tatarskiej Jurty, Dżenneta Bogdanowicz.
Jak podkreślała, przez osiem lat rodzina żyła z pytaniem, czy jeszcze kiedykolwiek uda się wrócić do normalnej działalności. Pomimo trudności nie zabrakło ludzi gotowych do pomocy.
Tu jeszcze płonęło, jeszcze dymiło, a już przyjeżdżali przyjaciele, znajomi i ludzie, których wcześniej choćby nie znaliśmy. Pomagali sprzątać, wspierali nas dobrym słowem i obecnością. To dawało siłę, żeby iść dalej – wspominała.
Pomoc napływała z całej Polski. Wsparcie miało nie tylko wymiar materialny, ale przede wszystkim ludzki.
Przez wszystkie te lata potrzebowaliśmy ludzi, którzy wierzyli, iż jeszcze się uda. Ludzi, którzy przypominali nam, żeby się nie poddawać – podkreślała właścicielka.
Znaczącą rolę w procesie odbudowy odegrały samorządy. Starosta sokólski przypominał, iż już dzień po pożarze rozpoczęły się rozmowy o tym, jak pomóc rodzinie Bogdanowiczów i całej społeczności Kruszynian.
Pamiętam ten tragiczny dzień. Następnego dnia razem z burmistrz Krynek Jolantą Gudalewską zastanawialiśmy się, co możemy zrobić dla tych ludzi. Wtedy rodziły się pierwsze pomysły i działania – mówił.
Jak podkreślił, jednym z efektów tych działań była przebudowa drogi prowadzącej do Kruszynian. Inwestycja miała nie tylko poprawić infrastrukturę, ale również podkreślić rangę miejsca będącego ważnym punktem na mapie dziedzictwa kulturowego Polski.
To miejsce zasługuje na szczególną oprawę – na piękno, dostojność i atmosferę, która podkreśla jego wyjątkowy charakter oraz znaczenie dla lokalnej społeczności i dziedzictwa kulturowego - zaznaczał starosta, wręczając właścicielom olejną grafikę, przedstawiającą meczet w Kruszynianach z lat 70 – tych XX w.
Podczas uroczystości wielokrotnie podkreślano, iż Tatarska Jurta jest czymś więcej niż lokalem gastronomicznym. To miejsce spotkań kultur, dialogu i budowania wzajemnego szacunku.
Restauracja i jedzenie są dodatkiem do naszej kultury i historii. Gość poprzez smak poznaje nas, Tatarów – mówiła Dżenneta Bogdanowicz.
W podobnym tonie wypowiadał się prowadzący uroczystość.
Głośno mówiłem i mówię, iż serce tej otwartej, prawdziwej, dobrej Polski najmocniej bije w Kruszynianach – podkreślał, dziękując wszystkim, którzy przez lata wspierali rodzinę oraz społeczność tatarską.
Przedstawiciele Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej w Kruszynianach zwracali uwagę, iż działalność Tatarskiej Jurty ma ogromne znaczenie dla zachowania tatarskiej tożsamości.
Jurta to nie jest tylko restauracja. To bardzo ważne ogniwo tatarskości. Nam wszystkim zależało, żeby funkcjonowała i dzisiaj widzimy tego pozytywny efekt – podkreślano.
Choć odbudowa głównej części obiektu została zakończona, właściciele przyznają, iż przed nimi wciąż wiele pracy. Część hotelowa przez cały czas wymaga wykończenia, a planów na rozwój nie brakuje.
Po ośmiu latach możemy powiedzieć, iż zaczynamy nowy rozdział. Najważniejsze jest to, iż jesteśmy razem, pracujemy, rozwijamy się i możemy ponownie otworzyć nasze drzwi dla gości – mówiła Dżenneta Bogdanowicz.
W jej słowach wybrzmiewało przekonanie, iż odbudowa Tatarskiej Jurty jest dowodem na to, iż choćby po największej tragedii można się podnieść.
Tatarska Jurta to nie tylko budynek. To ludzie. To historia. To pamięć. To tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Dzisiejszy dzień nie jest końcem tej historii. Jest początkiem nowego rozdziału – podsumowała, dziękując wszystkim zaangażowanym w odbudowę tego miejsca.
Ponowne otwarcie Tatarskiej Jurty stało się nie tylko świętem rodziny Bogdanowiczów i mieszkańców Kruszynian. To także istotny moment dla całej społeczności polskich Tatarów oraz wszystkich, którzy wierzą, iż wspólnota, solidarność i szacunek dla tradycji potrafią przetrwać choćby najtrudniejsze próby.
{gallery}zdjecia/2026/Czerwiec/54{/gallery}
KP, HI








![Krakowianie zaczną walczyć z otyłością? „Ten temat okazał się hitem” [ZDJĘCIA]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/06/731093926_1339069124216036_4640208933934401464_n-603x576.jpg)





