Takiego miejsca w Bełchatowie jeszcze nie było. Mieszkańcy widzą jednak pewne „ale”

ddbelchatow.pl 2 godzin temu

Lato, promienie słońca, znajomi i zapach kiełbaski z grilla. Tak wyglądają wieczory i weekendy w wielu polskich domach. Nieco inaczej sytuacja wygląda dla mieszkańców bloków, którzy zwykle muszą tylko obejść się smakiem i mogą zapomnieć o takiej formie spędzania czasu. Co prawda polskie prawo nie zakazuje jasno robienia grilla na blokownie czy terenach publicznych. Bardzo często jest jednak zwyczajnie niemożliwe ze względu na ryzyko wybuchu pożaru, a także uciążliwość dla sąsiadów.

Okazuje się jednak, iż na jednym z bełchatowskich osiedli ten problem już niedługo zostanie rozwiązany. Kiedy mieszkańcy będą mogli skorzystać z nowego w pełni legalnego miejsca do grillowania i co myślą o nowej inwestycji?

Miejskie grille na Przytorzu

Kilka dni temu wśród mieszkańców osiedla Przytorze rozeszła się informacja o nowej inwestycji. Nieco z zaskoczenia, tuż obok skateparku powstały bowiem dwa miejsca do grillowania. Łącznie znalazły się tam cztery duże ławki, a także dwa paleniska z podnoszonym rusztem, które Bełchatowianie będą mogli wykorzystywać do zrobienia legalnego grilla w plenerze. Oba punkty wydzielone zostały krawężnikami, a podłoże wysypano kamieniami.

Obecnie wszystko wygląda na gotowe, miejsca wciąż są jednak ogrodzone taśmą i nie można z nich korzystać. Zapytaliśmy zatem w bełchatowskim magistracie, kiedy planowane jest uruchomienie grillów. Okazuje się, iż mieszkańcy Przytorza cierpliwością będą musieli wykazać się jeszcze jedynie przez krótką chwilę.

Nowa inwestycja do użytku zostanie bowiem oddana już za kilka dni. Aktualnie dopełniane są wszelkie formalności związane m.in. z opracowaniem regulaminu nowego miejsca rekreacji. Gdy wszystkie dokumenty będą już zatwierdzone, mieszkańcy będą mogli ruszyć do wspólnego grillowania.

Głosy mieszkańców są podzielone

Okazuje się jednak, iż nie wszyscy są zachwyceni. Temat poruszony został m.in. na stronie facebookowej zrzeszającej mieszkańców Przytorza. Wiele osób do inicjatywy podeszła z entuzjazmem i ciekawością. Internauci żartowali, iż potrzebne będą zapisy, albo kolejki. Pojawiły się również głosy, iż podobnych miejsc przydałoby się więcej.

Część osób postanowiła jednak włożyć przysłowiową łyżkę dziegciu do wizji wspólnego radosnego grillowania. Mieszkańcy zwracali uwagę m.in. na czystość instalacji i zastanawiali się, czy aby na pewno wszyscy użytkownicy będą na tyle odpowiedzialni, by ją po sobie posprzątać. Pisano również o tym, iż nie każdemu musi odpowiadać zapach smażonej kiełbasy, a tego typu miejsce nie powinni znajdować się blisko bloków. Mieszkańcy martwili się również o to, czy obiekt nie zostanie zdewastowany przez wandali. O tym, czy ich obawy są zasadne, przekonamy się, gdy miejsce zostanie oddane do użytku.

Idź do oryginalnego materiału