Myślę, iż dało się już zauważyć, iż w sklepie pojawiły się tusze alkoholowe nowej marki ScrapEgo. Mają fantastyczne kolory (w tym również metaliczne i perłowe), są mocno napigmentowane i bardzo przyjemnie się z nimi pracuje. Tym razem moja praca w znacznej części została przygotowana właśnie z ich wykorzystaniem. Najpierw stworzyłam tło. Na specjalny syntetyczny papier nalałam trochę medium do tuszów alkoholowych, które jest niezastąpione w pracy z nimi. Pozwala rozcieńczyć i rozjaśnić tusze, ułatwia mieszanie kolorów, pozwala na tworzenie niepowtarzalnych przejść kolorystycznych. Na medium wystarczyło nalać po kilka kropel wybranych kolorów (u mnie brąz i żółty oraz metaliczny brąz), aby uzyskać bardzo interesujący efekt. Bardzo przydatne w tworzeniu tych plam i zacieków jest użycie tzw. "gruszki", czyli narzędzia, dzięki którego możemy operować strumieniem powietrza i nadawać kształt plamom.
Na osobnym kawałku syntetycznego papieru zrobiłam podobne plamy, ale tym razem w tonacji fioletowo-niebieskiej. Jak plamy wyschły (co przy tuszach alkoholowych następuje naprawdę bardzo szybko), to odbiłam stemplem wzory kropeczek. W tym przypadku trzeba użyć tuszu wodoodpornego, który nie rozmaże się na śliskiej powierzchni papieru. Ten rodzaj papieru bardzo dobrze wycina się wykrojnikami - zarówno wianek, jak i kwiatki są wycięte w tym właśnie papierze.
Żeby nie było zbyt monotonnie, jeżeli chodzi o wykorzystane media, to sięgnęłam jeszcze po pudry do embossingu, którymi pokryłam ptaszka. Miałam ochotę poeksperymentować ze stworzeniem własnego pudru, który zawiera różne drobinki i chyba całkiem nieźle mi to wyszło. Zmieszałam zwykły puder (niebieski), srebrny i brązowy distress glaze, który jest wprawdzie kolorowy, ale jednocześnie transparentny. Efekt naprawdę mnie zadowolił.
Liczę na to, iż zaciekawiłam Was i zachęciłam do sięgnięcia po tusze alkoholowe. Koniecznie dajcie znać, jakie są efekty Waszych eksperymentów!





Matilde

Wykorzystane produkty:











