Ta wiadomość dotyczy milionów Polaków. Oto nowa metoda oszustwa

zycie.news 1 godzina temu

Oszuści rozsyłają wiadomości SMS, w których informują o rzekomym mandacie za przekroczenie prędkości. Wiadomości wyglądają wiarygodnie, ponieważ przestępcy podszywają się pod Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Co więcej, stosują sposób, za pomocą którego fałszywy SMS może pojawić się wśród wcześniejszej korespondencji na telefonie. CERT Polska wydał ostrzeżenie i wyjaśnił, czego tak naprawdę szukają cyberprzestępcy.

Oszuści nieustannie szukają nowych sposobów na wyłudzanie pieniędzy i danych osobowych. Tym razem na celowniku znaleźli się kierowcy, którzy mogą obawiać się mandatu za przekroczenie dozwolonej prędkości.

19 października 2026 roku CERT Polska opublikował komunikat dotyczący fałszywych wiadomości SMS, w których przestępcy podszywają się pod Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

Mechanizm oszustwa jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ wykorzystuje zaufanie do instytucji państwowych oraz strach przed konsekwencjami wykroczenia drogowego.

Wystarczy chwila nieuwagi, aby przekazać przestępcom poufne informacje.

Oszuści wysyłają SMS-y o mandatach. Tak wygląda nowa metoda

Wszystko zaczyna się od wiadomości SMS, która sprawia wrażenie oficjalnego powiadomienia.

Odbiorca dowiaduje się, iż nastąpiła aktualizacja sprawy dotyczącej przekroczenia dopuszczalnej prędkości.

W wiadomości znajduje się również link, pod którym można rzekomo sprawdzić szczegóły wykroczenia.

To właśnie najważniejszy element oszustwa.

Przestępcy liczą na to, iż kierowca, zaniepokojony możliwością otrzymania mandatu, kliknie w odnośnik bez sprawdzania jego autentyczności.

Po otwarciu strony pojawia się informacja o konieczności pilnego uregulowania należności.

W ten sposób oszuści próbują przekonać ofiarę, iż szybka płatność pozwoli zakończyć sprawę.

CERT Polska ostrzega jednak, iż nie chodzi o prawdziwy mandat. Celem przestępców jest zdobycie numeru prawa jazdy oraz danych karty płatniczej.

Fałszywy SMS może wyglądać jak prawdziwa wiadomość. Ten szczegół jest szczególnie niebezpieczny

Cyberprzestępcy wykorzystują technikę polegającą na podszywaniu się pod identyfikator nadawcy wiadomości.

W praktyce oznacza to, iż SMS może wyglądać tak, jakby został wysłany przez znaną instytucję.

Co więcej, jak wyjaśnia CERT Polska, taka wiadomość może pojawić się choćby w istniejącym już wątku wcześniejszej korespondencji.

To szczególnie podstępne rozwiązanie.

Wielu użytkowników telefonów sprawdza przede wszystkim nazwę nadawcy. jeżeli wygląda ona znajomo, mogą uznać wiadomość za wiarygodną.

Tymczasem wyświetlany identyfikator nie daje gwarancji, iż SMS rzeczywiście pochodzi od wskazanej instytucji.

Dlatego nie należy ufać wiadomości tylko dlatego, iż pojawiła się pod oficjalnie brzmiącą nazwą.

Kierowcy mogą stracić pieniądze. Oszuści chcą danych karty płatniczej

Po kliknięciu w link odbiorca trafia na stronę internetową przygotowaną przez przestępców.

Witryna ma sprawiać wrażenie serwisu służącego do obsługi wykroczeń drogowych.

Użytkownik może zostać poproszony o podanie numeru prawa jazdy, a następnie danych karty płatniczej w celu opłacenia rzekomego mandatu.

W rzeczywistości przekazanie takich informacji może narazić go na kradzież pieniędzy.

Szczególnie niebezpieczne jest wpisywanie numeru karty, daty jej ważności i kodu zabezpieczającego na stronie otwartej z podejrzanej wiadomości.

Oszuści wykorzystują również presję czasu. Przekonują, iż należność trzeba opłacić jak najszybciej.

Właśnie dlatego CERT Polska apeluje, aby nie podejmować pochopnych decyzji pod wpływem telefonicznych powiadomień.

GITD wydał istotny komunikat. Tak nie informuje o mandatach

20 października do sprawy odniósł się również Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

Instytucja jednoznacznie poinformowała, iż nie wysyła SMS-ów dotyczących wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary ani wiadomości z linkami do opłacenia mandatów.

Informacje o prowadzonych sprawach przekazywane są listownie za pośrednictwem Poczty Polskiej lub przez dedykowany portal eBOK.

GITD ostrzegł również przed wiadomościami dotyczącymi rzekomych wykroczeń na autostradzie A2, na odcinku między Warszawą a Łodzią.

Oszuści informowali odbiorców o przekroczeniu prędkości zarejestrowanym przez odcinkowy pomiar prędkości.

Tymczasem, jak podkreślił GITD w komunikacie z 20 października, wskazany system na remontowanym odcinku trasy nie został jeszcze uruchomiony.

To oznacza, iż wiadomości dotyczące takich wykroczeń nie miały podstaw w rzeczywistych pomiarach.

W razie wątpliwości kierowcy mogą skontaktować się bezpośrednio z Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym pod numerem 22 220 45 00.

Dostałeś podejrzany SMS? Wyślij go pod numer 8080

Osoby, które otrzymały wiadomość dotyczącą rzekomego mandatu, nie powinny otwierać znajdującego się w niej linku.

Nie należy również podawać danych osobowych ani informacji dotyczących karty płatniczej.

Podejrzaną wiadomość można przesłać do CERT Polska pod numer 8080.

Najlepiej wykorzystać funkcję „Przekaż” lub „Prześlij dalej”, aby zachować oryginalną treść SMS-a.

Usługa jest bezpłatna na terenie Polski i dostępna przez całą dobę.

Zgłoszenie można również przesłać dzięki formularza na stronie incydent.cert.pl albo przez usługę „Bezpiecznie w sieci” w aplikacji mObywatel.

Jeżeli ktoś podał już dane swojej karty, powinien jak najszybciej skontaktować się z bankiem i zablokować kartę.

W przypadku utraty pieniędzy należy również powiadomić policję.

Policja i eksperci ostrzegają. Jeden SMS może być początkiem poważnych problemów

Przestępcy wykorzystują coraz bardziej przekonujące sposoby podszywania się pod urzędy i instytucje publiczne.

Fałszywe powiadomienia o mandatach są szczególnie niebezpieczne, ponieważ mogą trafić do osób, które rzeczywiście niedawno podróżowały samochodem i obawiają się przekroczenia prędkości.

Nie każdy kierowca pamięta dokładnie, z jaką prędkością przejeżdżał obok fotoradaru.

Oszuści liczą właśnie na tę niepewność.

Najważniejsze jest jednak jedno: Główny Inspektorat Transportu Drogowego nie żąda opłacania mandatów za pośrednictwem linków przesyłanych SMS-em.

Jeżeli więc na telefon przyjdzie wiadomość o pilnej aktualizacji sprawy dotyczącej przekroczenia prędkości, należy zachować ostrożność.

Zamiast klikać w przesłany odnośnik, lepiej samodzielnie skontaktować się z adekwatną instytucją. Taka decyzja może uchronić przed utratą pieniędzy i przekazaniem danych cyberprzestępcom.

To też może cię zainteresować:

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach:

Idź do oryginalnego materiału