Nowa ścieżka rowerowa ma prowadzić z Dębowca do granicy kraju. Będzie to fragment większej trasy z Prudnika do znajdującego się w Czechach Jindrzichova. Do ogłoszonego przetargu stanęło 13 firm, skończono już zbierać oferty, jednak jeszcze nie wybrano zwycięscy. Najniższa kwota zaproponowana przez potencjalnych wykonawców wynosi 4,2 mln zł, najwyższa zaś 8 mln zł.
Nowa ścieżka rowerowa na Śląsku
Planowana ścieżka pieszo-rowerowa powstanie w gminie Prudnik. Jest to wschodnia część Gór Opawskich. Dzięki czemu trasa ta poprowadzi przez urzekające krajobrazy. W samej gminie nie brakuje również atrakcji, które mogą umilić przejażdżkę, warto zobaczyć m.in. wieżę widokową na Koziej Górze czy też Wieżę Bramy Dolnej w Prudniku. Ten fragment trasy ma się skończyć bezpośrednio przy granicy. Budową części po stronie czeskiej zajmuje się inna gmina. Zarówno Polska, jak i Czechy otrzymały dofinansowanie tego projektu z funduszu unijnego INTERREG.
Wybrany wykonawca będzie miał za zadanie przebudować prawie dwa km dróg leśnych i wznieść dwa miejsca umożliwiające odpoczynek, mają tam stanąć lampy zasilane energią wiatru i słońca. Dodatkowo zostaną wyposażone w kamerę oraz punkt do naprawy rowerów (samoobsługowy). Ponadto przebudowany ma zostać fragment leśnej drogi powiatowej prowadzącej z Dębowca do Trzebiny. Na inwestycję tę ma być przeznaczone ok. 6 mln zł. Ścieżka ma być bezpieczniejszą alternatywą dla drogi powiatowej o dużym natężeniu ruchu.
Sprawdź także: Ta trasa rowerowa jest idealna na wiosnę. Łatwa i prowadzi wokół urokliwego jeziora
Kiedy powstanie nowa ścieżka rowerowa?
Czas wskazany na realizację projektu w przetargu na nową ścieżkę rowerową wynosi 14 miesięcy. Tak więc najprawdopodobniej trasa będzie oddana do użytku w drugiej połowie 2026 roku. Z pewnością będzie to jedna z ciekawszych tras na Śląsku, a otoczenie Gór Opawskich i spokojna okolica, sprawią, iż stanie się to miejsce dla całych rodzin.
W gminie i okolicach istnieje również wiele innych miejsc, które będzie można odwiedzić podczas przejażdżki, co sprawia, iż zarówno sam fragment, jak i cała trasa z Prudnika do Jindrzichova może stać się ciekawym kierunkiem na spędzenie weekendu w dwóch krajach.
Zobacz też:
Nie musisz jechać w Tatry. Na drugim końcu Polski też znajdziesz krokusowy dywan
W tym kraju jest ponad 600 jaskiń. Ta zapiera dech w piersiach i można ją zwiedzić za grosze
Wcale nie Zakopane. W tym roku to tu Polacy chcą spędzić Wielkanoc