Szklana cera i botoks za 8 zł. Polka z Seulu o koreańskiej pielęgnacji: wieloetapowość jest przereklamowana
Zdjęcie: Angelik Wanat od 4 lata mieszka w Korei Południowej
— Dbałość o cerę jest tu religią — mówi Onetowi Angelika Wanat, Polka mieszkająca od czterech lat w Korei Południowej, kraju, w którym pielęgnacja skóry zaczyna się bardzo wcześnie i nie kończy nigdy — niezależnie od płci, wieku ani zawartości portfela.








