Droga do Santiago: deszcz, plecak i trzy pary majtek. O prawdziwym Camino
Zdjęcie: Pilegrzymi na Camino de Santiago (Droga św. Jakuba)
Szósta rano. Zaczęło się od deszczu. Krople coraz mocniej uderzały o chodnik. Kawiarnia była zamknięta. Kebab też. Ze sobą miałem za ciężki plecak, kilkanaście kilo nadwagi i dużo złości. Długi spacer wydawał się dobrym pomysłem.








