Zgliszcza przyjaźni Kinga wróciła do domu po wyjątkowo ciężkim dniu. Gdy przekroczyła próg mieszkania w bloku na warszawskim Służewcu, jej ruchy były powolne, niemal automatyczne. Zsunęła buty, czuła odrętwienie i zmęczenie nie tyle ciała, ile jakieś szarego ciężaru na duszy. Z przedpokoju dobiegał przytłumiony dźwięk telewizora; reszta mieszkania tkwiła w niecodziennej ciszy. Kinga przystanęła w […]