Sypią się srogie kary. Kontrolerzy wchodzą i sprawdzą Twoje torby. Tysiące kontroli

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

W całej Polsce, na Mazowszu i w Warszawie. realizowane są kontrole, które spowodować mogą podwojenie, a choćby potrojenie miesięcznej opłaty. Kontrole prowadzone są od lat, ale obowiązujące w 2026 roku kwoty sprawiają, iż konsekwencje błędnej segregacji mogą być wyjątkowo dotkliwe. W jednym z miast na Mazowszu czteroosobowa rodzina zamiast 132 zł może zostać obciążona kwotą 396 zł za miesiąc objęty podwyższoną stawką.

Fot. Shutterstock

Warszawska straż miejska przeprowadziła tysiące kontroli

W 2023 roku stołeczna straż miejska przeprowadziła 6104 kontrole dotyczące gospodarki odpadami. Jak informował wówczas Dziennik.pl na podstawie danych straży miejskiej, funkcjonariusze wystawili 131 mandatów, skierowali 9 wniosków o ukaranie do sądu, a w 197 przypadkach zastosowali pouczenia, polecenia lub ostrzeżenia. Istotne jest jednak zastrzeżenie: te 6104 kontrole obejmowały różne nieprawidłowości związane z odpadami, a nie wyłącznie sytuacje, gdy ktoś wrzucił papier do niewłaściwego pojemnika. Nie można więc przedstawiać wszystkich tych interwencji jako kontroli samej segregacji.

Nowsze sprawozdanie Straży Miejskiej m.st. Warszawy za 2025 rok podaje 6461 kontroli zakończonych protokołem, wobec 6855 rok wcześniej. To jeszcze szersza kategoria działań środowiskowych, obejmująca także sprawy związane między innymi z ogrzewaniem nieruchomości i gospodarką ściekową. W ramach egzekwowania kilku ustaw środowiskowych nałożono 1143 mandaty, zastosowano 637 środków wychowawczych i skierowano 18 wniosków do sądu. Tych liczb również nie należy utożsamiać z karami wyłącznie za niesegregowanie odpadów. Pokazują natomiast, iż kontrole nieruchomości pozostają stałym elementem pracy warszawskich służb, a nie jednorazową akcją ogłoszoną na początku 2026 roku.

Rozkład tych działań był nierówny. W Wawrze przeprowadzono 635 kontroli z protokołem, a we Włochach 617. Straż miejska wyjaśniała, iż większa aktywność dotyczyła zwłaszcza peryferyjnych dzielnic z zabudową jednorodzinną. Nie jest to jednak ranking miejsc, w których mieszkańcy najgorzej segregują śmieci, ponieważ uwzględnia również inne kontrole środowiskowe.

W Warszawie zamiast 85 zł można zapłacić 170 zł. Właściciele domów muszą liczyć się z kwotą 214 zł

Od 1 kwietnia 2026 roku w Warszawie ponownie obowiązują stawki sprzed czasowej obniżki opłat za śmieci. Dla gospodarstwa domowego w zabudowie wielolokalowej podstawowa opłata wynosi 85 zł miesięcznie, a dla gospodarstwa w domu jednorodzinnym 107 zł. Miasto przewiduje dwukrotnie wyższą stawkę w przypadku niedopełnienia obowiązku segregacji. Oznacza to odpowiednio 170 zł w zabudowie wielolokalowej i 214 zł w jednorodzinnej. Mieszkańcy domów z kompostownikiem mogą korzystać z ulgi, ale nie oznacza to zwolnienia z obowiązku segregacji.

Podwójna opłata nie jest automatyczną karą za jeden zauważony przez sąsiada worek. Zgodnie z art. 6ka ustawy z 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach firma odbierająca odpady, która stwierdzi brak wymaganej segregacji, przyjmuje je jako odpady zmieszane i powiadamia odpowiedni organ oraz właściciela nieruchomości. Następnie samorząd wszczyna postępowanie, a podwyższona opłata jest określana decyzją za miesiąc lub miesiące, w których obowiązek nie był dopełniony. W Warszawie podwyższenie oznacza dwukrotność opłaty podstawowej, choć w innych gminach mnożnik może być wyższy.

W budynkach wielorodzinnych problem bywa szczególnie trudny. Pojemniki są wspólne, a pracownik odbierający odpady nie zawsze jest w stanie ustalić, kto konkretnie wyrzucił do nich niewłaściwe rzeczy. o ile nieprawidłowość zostanie stwierdzona w odniesieniu do całej nieruchomości, podwyższona opłata może zostać naliczona właścicielowi lub zarządcy, a następnie wpłynąć na rozliczenia mieszkańców. Nie oznacza to jednak, iż strażnik ma prawo od razu wystawić każdemu lokatorowi mandat albo iż jedna przypadkowa pomyłka zawsze musi prowadzić do podwojenia należności. Znaczenie mają ustalenia kontroli, zakres naruszenia, dokumentacja i treść decyzji administracyjnej.

Glinojeck podniósł stawkę do 99 zł od osoby. Kwota 84 zł jest już nieaktualna

Drugim przykładem jest Glinojeck w powiecie ciechanowskim. W starszych publikacjach o kontrolach pojawiała się tam opłata 28 zł od osoby za prawidłowo segregowane odpady i 84 zł przy braku segregacji. Były to jednak stawki z 2025 roku. W listopadzie 2025 roku rada miejska przyjęła podwyżkę na kolejny rok. Zgodnie z nowymi zasadami od 1 stycznia 2026 roku opłata podstawowa wynosi 33 zł miesięcznie od osoby, a podwyższona – 99 zł od osoby. O zmianie informował lokalny serwis CiechanówInaczej.pl, opisując dyskusję radnych i finansowanie systemu odbioru odpadów.

Różnica jest duża zwłaszcza dla rodzin. Przy 4 osobach zwykła miesięczna należność wynosi 132 zł, natomiast po zastosowaniu trzykrotnej stawki może wynieść 396 zł za miesiąc objęty decyzją. To 264 zł więcej za taki miesiąc. Trzeba jednak odróżnić stawkę podwyższoną od stałej opłaty nakładanej na wszystkich mieszkańców. Jej zastosowanie wymaga ustalenia naruszenia i przeprowadzenia adekwatnej procedury.

Od 2025 roku osobno zbierane są tekstylia. Nie każda zniszczona ścierka musi jednak trafić do PSZOK-u

Do obowiązków mieszkańców doszła od 1 stycznia 2025 roku selektywna zbiórka odzieży, obuwia i tekstyliów. Nie jest to nowy przepis obowiązujący dopiero od 2026 roku, choć wiele osób przez cały czas uczy się zasad. Każda gmina musi zapewnić możliwość oddawania tego rodzaju odpadów co najmniej do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, czyli PSZOK-u. Samorządy mogą także organizować dodatkowe zbiórki albo udostępniać specjalne kontenery. Do tego strumienia trafiają między innymi stare ubrania, buty, ręczniki, pościel, zasłony i inne suche tekstylia, które nie są już potrzebne. Pojemnik na używaną odzież przeznaczoną dla potrzebujących nie jest jednak automatycznie miejscem na zniszczone, zabrudzone odpady.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska doprecyzowało również istotne wyjątki. Pojedyncza mocno zabrudzona ścierka, gąbka lub tkanina nasiąknięta tłuszczem czy resztkami organicznymi może trafić do odpadów zmieszanych, jeżeli nie nadaje się do ponownego użycia ani recyklingu. Tekstylia skażone niebezpiecznymi substancjami chemicznymi wymagają osobnego postępowania według zasad wskazanych przez gminę. Dlatego uproszczone hasło, iż od 2025 roku absolutnie żadnego materiału tekstylnego nie wolno wyrzucić do czarnego pojemnika, nie oddaje wszystkich sytuacji. Mieszkańcy powinni kierować się lokalnym regulaminem i aktualnymi wytycznymi punktu przyjmującego odpady.

Mandat i wyższa opłata za śmieci to 2 różne konsekwencje. Przepisy przewidują osobne procedury

W dyskusji o kontrolach często myli się mandat nakładany za wykroczenie z administracyjnym podwyższeniem opłaty za gospodarowanie odpadami. Straż miejska może reagować na naruszanie obowiązków określonych w przepisach i lokalnym regulaminie, między innymi na podstawie art. 10 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Z kolei stawka dwu- lub trzykrotna wynika z uchwały samorządu i decyzji wydawanej w trybie art. 6ka. Wysokość podwyższenia nie może być dowolna: zgodnie z art. 6k ust. 3 ustawy stawka ta mieści się między dwu- a czterokrotnością opłaty ustalonej za selektywne zbieranie odpadów. Nie ma zatem jednej obowiązującej w całej Polsce kwoty kary za wyrzucenie rzeczy do niewłaściwego pojemnika.

Co zrobić, żeby nie zapłacić podwójnie za śmieci? Kilka nawyków ma największe znaczenie

Najprostsza ochrona przed kosztownymi problemami polega na dokładnym rozdzielaniu odpadów jeszcze w mieszkaniu. Papier i tektura trafiają do niebieskiego pojemnika, metale i tworzywa sztuczne do żółtego, szkło opakowaniowe do zielonego, a odpowiednie odpady biodegradowalne do brązowego. Resztki, których nie można odzyskać w tych frakcjach, powinny znaleźć się w pojemniku na odpady zmieszane, o ile nie podlegają odrębnej zbiórce. W praktyce najwięcej zamieszania wywołują rzeczy podobne do opakowań, ale wykonane z innych materiałów. Stłuczona szklanka, lustro czy porcelanowy kubek nie są zwykłym szkłem opakowaniowym, a baterii, leków i elektroodpadów nie należy wrzucać do żadnego z podstawowych pojemników.

Przed wyniesieniem śmieci dobrze jest także sprawdzić, czy opakowania zostały opróżnione i czy nie zanieczyszczą całego pojemnika. Nie trzeba obsesyjnie myć każdej puszki lub butelki, jeżeli miejscowe zasady tego nie wymagają, ale pełne resztek jedzenia opakowanie może zepsuć jakość zebranej frakcji. Ubrania i tekstylia najlepiej odkładać osobno i oddawać zgodnie z zasadami danej gminy. Przy większym porządkowaniu mieszkania warto wcześniej sprawdzić, co przyjmuje PSZOK, ponieważ do tej grupy należą także rzeczy, których odbiór nie odbywa się podczas zwykłego opróżniania osiedlowych pojemników. Pomoże to uniknąć zostawiania worków i dużych przedmiotów w miejscach nieprzeznaczonych do ich gromadzenia.

Osoby mieszkające w bloku powinny zwracać uwagę również na stan wspólnej altany śmietnikowej. jeżeli ktoś regularnie zostawia odpady obok pojemników albo miesza szkło, plastik i resztki jedzenia, lepiej zgłosić sprawę zarządcy niż zakładać, iż problem sam zniknie. W domu jednorodzinnym łatwiej kontrolować zawartość własnych pojemników, ale również tam trzeba pilnować, jakie odpady są wystawiane w dniu odbioru. W razie wątpliwości najpewniejsze są informacje lokalnego samorządu, a w Warszawie także miejskiego serwisu Warszawa 19115. To właśnie regulamin i uchwały obowiązujące w danej gminie, a nie krążące w internecie zestawienia sprzed kilku lat, rozstrzygają o tym, jak prawidłowo segregować odpady i jakie stawki mogą zostać zastosowane w 2026 roku.

Idź do oryginalnego materiału