Syn nie dzwonił trzy miesiące. Wydawało mi się, jakby czas stanął w miejscu, a może tylko on płynął gdzieś poza mną. Pewnie był zajęty w pracy, powtarzałam sobie, zaglądając do swojej kuchni, gdzie na oknie kwitł kaktus o ludzkim imieniu Wiesia. W końcu sama wsiadłam do autobusu w śnie, co nie miał początku, i pojechałam […]