Strażnicy Proszę pani, proszę przepuścić! Ktoś popchnął Elżbietę w plecy, więc zrobiła kolejny krok, mocniej chwytając uchwyty wózka, żeby nie przewrócić się na śliskim chodniku. Rozchełstany płaszcz znowu narobił jej kłopotów. Jego rozchylone połły nie pozwalały zobaczyć, dlaczego idzie tak wolno i jeszcze do tego środkiem chodnika. Oj, przepraszam! Młoda dziewczyna, pędząca nie wiadomo dokąd, […]