Starsza kobieta odwróciła się do Roberta i wyszeptała słowa, które sprawiły, iż po plecach przebiegł mu dreszcz: „Dziś będzie piękny, słoneczny dzień. Będziemy mieli wystarczająco dużo czasu, żeby zrobić coś wyjątkowego”. Robert jechał pociągiem w spokojny środowy poranek. Wagon był prawie pusty, echo kroków tłumiły miękkie siedzenia z wyblakłego aksamitu. Do przedziału weszła staruszka, o […]