Jedni dodają gotowe mieszanki przypraw, inni zalewają ogórki wodą prosto z kranu i liczą, iż jakoś się udadzą. Dawniej do kiszenia podchodzono znacznie uważniej. Wybierano niewielkie, świeżo zebrane ogórki, dokładnie odmierzano sól i sięgano po liście, które pomagały zachować jędrność warzyw.