To druga smoczyca na Smoczym Szlaku w Krakowie. Stanęła przed wejściem do Galerii Krakowskiej, od strony placu Jana Nowaka Jeziorańskiego. Dlaczego akurat? Bo Smoczyca Galicja „zna się na modzie jak nikt inny”, a okazją do jej ulokowania było 20-lecie Galerii Krakowskiej.
Smoczyca Galicja tak opisywana jest w legendach o Smoczym Szlaku…
„Dawno temu, w czasach, gdy krakowian budził hejnał mariacki, a w Sukiennicach rozbrzmiewał gwar kupców, żyła wyjątkowa smoczyca imieniem Galicja. Nie ziała ogniem jak jej krakowscy przodkowie. Miała za to niezwykły dar – znała się na modzie jak nikt inny.
Galicja była jedyną córką Wandy i Stanisława, którzy przez lata prowadzili słynny bar „Smok”. W jego przytulnych wnętrzach, pachnących domowym rosołem i chrupiącymi plackami ziemniaczanymi, krakowianie spotykali się na pogawędki i uczty. Gdy jednak nadeszły trudne czasy, rodzice musieli zamknąć ukochaną jadłodajnię. Galicja kochała rodzinną tradycję, ale od zawsze czuła w sercu inne powołanie – pasję do mody. Doradzała więc mieszkańcom, jak dobierać tkaniny czy z gracją nosić kapelusze.
Pewnego dnia księżniczka Galerianna, słynąca z zamiłowania do sukien i pantofelków jak z żurnala, zaprosiła mieszkańców na wielki bal. Każdy chciał zatańczyć, ale nie każdy wiedział, co włożyć. Wtedy Galicja rozpostarła skrzydła i ruszyła na ratunek. W kilka chwil wyczarowała zwiewne suknie dla dam, eleganckie stroje dla panów, a dla dziatwy –ubrania zdobione krakowskimi wzorami. Zachwytom nie było końca!
Bal przeszedł do historii, a Galicja jeszcze mocniej zaskarbiła sobie sympatię krakowian. Na prośbę księżniczki odtąd przyjmowała mieszkańców w jej pałacu i doradzała im w kwestiach mody. Z biegiem lat książęcy pałac zamienił się w tętniącą życiem galerię handlową, gdzie do dziś można bawić się modą, skosztować smacznej strawy oraz wspominać smoczycę Galicję i jej niezwykły bal.”
Smoczy Szlak to inicjatywa mieszkańców
Smoczy szlak w Krakowie to inicjatywa mieszkańców. Dzięki niej Smok wawelski, oswojony i zżyty z Krakowem mityczny stwór, doczekał się smoczego potomstwa. Pod opieką najstarszego z krakowskich smoków, małe smoczki zadomowiły się w mieście i będzie ich przybywać.
Na smoczy szlak składa się w tej chwili kilkadziesiąt figur (wliczając rzeźbę Bronisława Chromego na białym kamieniu przed wejściem do Smoczej Jamy u podnóża Wawelu). Za wzór posłużyły projekty dwóch krakowskich artystów rysowników: Andrzeja Mleczki i Edwarda Lutczyna. Kształtu nabrały dzięki prof. Janowi Tutajowi i dr. Jackowi Dudkowi z Wydziału Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. W przeciwieństwie do swojego protoplasty, małe smoki nie będą zionąć ogniem. Będą za to nawiązywać do historii miejsca, w którym zostały postawione, zachęcając mieszkańców i turystów do zgłębiania lokalnych legend i anegdot.
Rozpoczynając spacer od Smoczej Jamy możemy ruszyć dalej i z łatwością natrafić na kolejne, sympatyczne i uśmiechnięte, krakowskie smoki. Poznajmy pierwszych bohaterów smoczego szlaku, by dowiedzieć się, kogo możemy napotkać po drodze. Idąc na drugi, prawy brzeg Wisły czeka nas spotkanie z dwoma smokami: smokiem turystą i smokiem geodetą. Spod Smoczej Jamy można też udać się bulwarami wiślanymi w stronę Galerii Kazimierz, gdzie spotkamy pędzącego przed siebie smoka Kazimierza, albo w stronę Rynku Głównego i ul. Karmelickiej, aby następnie dotrzeć do parku Krakowskiego. Natrafimy wtedy na smoka z rozłożoną mapą, smoka malarza, smoka z latawcem, wodnego smoka oraz smoka filmowca.
Pierwszą smoczycą na szlaku była Smoczyca Przekupka, która stanęła na Placu Na Stawach. Teraz ma koleżankę – Smoczycę Galicję.












