
Fot. Radio DoxaOpolanie przeszli drogą krzyżową ulicami miasta. To droga, którą przed 100 laty często pokonywał bł. Eduard Profittlich, jezuita, który od 1925 roku przez trzy lata pracował w Opolu jako duszpasterz, katechista, kaznodzieja i rekolekcjonista. Procesja wyruszyła z kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa.
– Wpatruję się dziś szczególnie w Twój krzyż, bo ten prosty znak Twojej miłości do mnie, tak wiele mnie uczy. Wpatruję się w Ciebie, przybitego do krzyża, opowiadam Ci o sobie, a Ty tak pięknie uczysz mnie, co znaczy żyć, kochać i umierać.
– Ta droga krzyżowa składa się z takich 14 lekcji, które płyną właśnie z mądrości krzyża – mówi Żaneta, jedna z prowadzących rozważania.
– Lekcja pierwsza. Niesprawiedliwość. Wzywam Pana godnego chwały i jestem wolny od moich nieprzyjaciół. To trudna lekcja miłości. Ja, niewinna, mam wziąć winę na siebie? Mamy milczeć, kiedy niesłusznie mnie oskarżają? Kiedy mówią o mnie nieprawdę? Mam się zgodzić na niesprawiedliwość, zniewagę, poniżenie i kłamstwo? Ale czy nie wystarczy mi być niewinną przed Tobą, Panie? Czy to nie znaczy więcej niż wszystkie moje racje? Ty jesteś moją prawdą.
– Nigdy nie liczyłam, ile razy brałam już udział w drodze krzyżowej ulicami miasta, ale za każdym razem, kiedy tylko mogę, to biorę udział. Myślę, iż bardziej osobiste przeżycie, aczkolwiek bardzo takie piękne. No i swego rodzaju też to na pewno jest jakaś manifestacja wiary, ale o ile o mnie chodzi, to bardziej osobiste przeżycie – mówi Żaneta.
– To jest szczególne takie przeżycie. Zawsze mam swoją intencję – podkreśla jedna z uczestniczek nabożeństwa.
– Przed laty byliśmy prowadzącymi rozważania. To było dawno, trudno sam powiedzieć, który raz bierzemy udział. Zawsze staramy się chodzić. Póki nogi jeszcze chodzą, to trzeba chodzić. I zawsze się ma dużo intencji. Tego nigdy nie brakuje. Jak się tak dobrze pomyśli, to zawsze mamy jakieś intencje osobiste, rodzinne, społeczne. Warto się modlić i choćby choćby o sam pokój w naszej ojczyźnie i na całym świecie, bo to jest istotne w tej chwili – opowiada parafianka z parafi pw. św. Piotra i Pawła w Opolu.
– To jest taka manifestacja wiary, a przy okazji, ponieważ jest to czas przygotowania do Wielkanocy i adekwatnie takie rozważanie męki Pańskiej, najbardziej osobiste, więc myślę, iż tutaj właśnie chodzi o to, o nawrócenie, o nawrócenie tych wszystkich, którzy są daleko od Boga. Moje intencje są zawsze takie. Mam jeszcze takich całą gromadę, za których chcę się modlić, więc w ich intencji, za odzyskanie wiary. Bo jak będzie wiara, to będzie także i pokój, a jak nie będzie wiary w sercach, to nie będzie pokoju – dzieli się jedna z uczestniczących w procesji kobiet.
Wieczorne nabożeństwo zakończyło się w opolskiej katedrze.
Relacja:
Autor: Anna Kurc







![12-letnia Nela nie miała objawów. Badania wykryły cukrzycę typu 1 [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-05/DSC_4294.jpg)




