Rekordowa sankcja UOKiK nałożona na hurtowych gigantów ujawniła mechanizmy, które przez ponad dekadę uderzały w finanse aptek i pacjentów. – Hurtownie synchronizowały cenniki i odbierały aptekom, a finalnie pacjentom, możliwość realnego wyboru tańszego leku – podkreśla Łukasz Salwarowski, apelując o natychmiastowe uszczelnienie nadzoru nad rynkiem farmaceutycznym.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył na czterech przedsiębiorców działających na hurtowym rynku farmaceutycznym kary w łącznej wysokości blisko 905 mln zł. Według Urzędu największe hurtownie – kontrolujące łącznie ponad 70 proc. rynku w Polsce – przez ponad 10 lat wymieniały się wrażliwymi informacjami m.in. o cenach leków, wielkości sprzedaży i warunkach handlowych, co miało ograniczać konkurencję na rynku. Decyzja UOKiK nie jest prawomocna.
Zdaniem Łukasza Salwarowskiego, prezesa Stowarzyszenia MANKO (organizacji działającej na rzecz seniorów) i redaktora naczelnego „Głosu Seniora”, sprawa ta nie powinna być rozpatrywana wyłącznie w kategoriach naruszenia zasad konkurencji. Ostateczne konsekwencje takich działań ponoszą bowiem pacjenci.
To nie był incydent – to był system. Hurtownie wymieniały między sobą wrażliwe dane o cenach i wolumenie sprzedaży, „synchronizowały” cenniki i w ten sposób odbierały aptekom, a finalnie pacjentom, możliwość realnego wyboru tańszego leku – wskazuje Salwarowski.
Co drugi senior rezygnuje z leczenia
Jak podkreśla ekspert, wzrost cen leków szczególnie dotkliwie odczuwają osoby starsze, które często przewlekle przyjmują po kilka preparatów, podczas gdy ich emerytury nie nadążają za wzrostem kosztów życia.
– Dla emeryta każda podwyżka o złotówkę na jednym opakowaniu, przemnożona przez kilkanaście pozycji i dwanaście miesięcy, to realna dziura w domowym budżecie – liczona w setkach, a nierzadko w tysiącach złotych rocznie – zaznacza.
Salwarowski przywołuje wyniki Badania Potrzeb Społecznych Seniorów 2025 „Głosu Seniora”. Według nich 38 proc. badanych seniorów deklarowało problemy finansowe, a 47 proc. wskazało, iż z powodów finansowych musiało zrezygnować z wizyty u lekarza lub wykupienia leków. W jego ocenie oznacza to, iż choćby stosunkowo niewielkie podwyżki mogą prowadzić do ograniczenia dostępu do leczenia.
– Dla wielu osób starszych rosnące koszty leczenia nie są jedynie statystycznym problemem, ale prowadzą do dramatycznych wyborów: kupić potrzebne lekarstwa, pójść do lekarza czy przeznaczyć pieniądze na żywność, opłaty i inne podstawowe potrzeby – podsumowuje Salwarowski.
Dzielenie tabletek na pół i rola opieki farmaceutycznej
Problemy finansowe związane z leczeniem nie są – jak zaznacza Salwarowski – jedynie wnioskiem płynącym ze statystyk. Stowarzyszenie regularnie otrzymuje sygnały od seniorów, a także od lekarzy rodzinnych i farmaceutów, dotyczące trudności z pokryciem kosztów terapii.
– Seniorzy dzielą tabletki na pół, aby „wystarczyły” do następnej emerytury. Wykupują tylko część przepisanych leków – te, które uważają za „ważniejsze”. Czekają z realizacją recepty do pierwszego. Szukają tańszych zamienników, nie zawsze omawiając to wcześniej z farmaceutą, co niesie ze sobą ryzyko zdrowotne – wymienia ekspert. Jak dodaje, są to częste historie, z którymi organizacja spotyka się na co dzień.
Sytuację pogarsza fakt, iż wydatki na leki pochłaniają u polskich seniorów od 15 do choćby 20 proc. ich miesięcznego dochodu, co przy stałych budżetach domowych sprawia, iż wszelkie podwyżki cen uderzają w nich ze szczególną siłą.
– W kontekście tej sprawy pytanie brzmi: ile z tych osób ograniczyło lub przerwało terapię tylko dlatego, iż nie było ich stać na leki, których cena mogła być dodatkowo podwyższana w wyniku niedozwolonych praktyk na rynku hurtowym? – rozważa Salwarowski.
Właśnie dlatego apteka i farmaceuta stają się pierwszą linią wsparcia oraz weryfikacji terapii pacjenta. Salwarowski zwraca uwagę na potrzebę edukowania seniorów w zakresie prawidłowego stosowania leków czy możliwych interakcji. „Głos Seniora” wraz z Polskim Towarzystwem Opieki Farmaceutycznej prowadzi w tym celu kampanię „Zażywaj leki bezpiecznie”. Ekspert apeluje również o pełne wykorzystanie potencjału aptek – m.in. poprzez wprowadzenie bezpłatnych przeglądów lekowych, szczepień oraz umożliwienie aptekom honorowania Ogólnopolskiej Karty Seniora i Karty Dużej Rodziny.
Kara to za mało. Czy środki z UOKiK trafią do pacjentów?
Nałożenie kary w wysokości blisko 905 mln zł Salwarowski uznaje za istotny sygnał, ale – jak podkreśla – z perspektywy pacjentów konsekwencje sprawy nie powinny kończyć się na samych sankcjach finansowych.
– Osoby, które przez ponad dekadę przepłacały za leki, nie odzyskają tych pieniędzy – ani zdrowia, które niektóre z nich mogły nadszarpnąć, ograniczając lub przerywając terapię z powodów finansowych. Kara jest niezbędna jako sygnał odstraszający, ale powinna być elementem szerszej odpowiedzi systemu – mówi.
Jego zdaniem należałoby przynajmniej rozważyć zrekompensowanie strat pacjentom lub przeznaczenie części środków pochodzących z takich kar na bezpośrednie zmniejszenie kosztów farmakoterapii dla grup najbardziej narażonych – przede wszystkim osób starszych i przewlekle chorych.
Znikające apteki
Salwarowski zwraca również uwagę, iż w ciągu dziewięciu lat ich liczba zmniejszyła się o około 2,3 tys., a w 500 gminach nie ma w tej chwili żadnej takiej placówki. Z perspektywy osób starszych oznacza to nie tylko większą odległość do miejsca realizacji recepty, ale także utratę stałego kontaktu z fachową poradą medyczną.
– Dla wielu osób apteka jest najbliższym, a niekiedy jedynym łatwo dostępnym punktem systemu ochrony zdrowia – podkreśla Salwarowski. Przywołuje w tym kontekście również słowa Tomasza Michałka, dyrektora biura Zarządu Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”:
– Dla osoby z ograniczoną samodzielnością czy starszej apteka blisko domu jest elementem codziennego bezpieczeństwa. Nie można zakładać, iż każdy ma samochód, wsparcie rodziny albo możliwość pojechania kilkanaście kilometrów po lek – cytuje Michałka prezes Stowarzyszenia MANKO.
Stąd powszechny apel środowisk społecznych pod hasłem „Stop Likwidacji Aptek”. Eksperci zwracają uwagę na wyraźny paradoks systemowy: podczas gdy hurtowi giganci przez dekadę prowadzili zmowę cenową, lokalne, niezależne apteki borykają się z rygorystycznymi decyzjami administracyjnymi, które często doprowadzają do zamykania placówek.
Postulaty kampanii Stop Likwidacji Aptek:
- zapewnienie łatwego dostępu do aptek blisko miejsca zamieszkania, szczególnie dla seniorów,
- umożliwienie pacjentom nie tylko wykupu leków, ale także uzyskania fachowej porady farmaceuty,
- wprowadzenie powszechnego dostępu do bezpłatnych przeglądów lekowych, które pomagają bezpiecznie stosować wiele leków jednocześnie,
- rozwijanie możliwości wykonywania szczepień w aptekach,
- wzmocnienie roli farmaceutów w profilaktyce i opiece nad pacjentem,
- uznanie apteki za istotny element systemu bezpieczeństwa zdrowotnego, a nie wyłącznie miejsce sprzedaży leków,
- zatrzymanie procesu zamykania i likwidacji aptek, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach i na terenach o ograniczonym dostępie do ochrony zdrowia.
Apel o zmiany w Prawie farmaceutycznym
– Dziesięć lat trwania takiego procederu to skandal. Nie możemy mówić o skutecznym systemie ochrony pacjenta, o ile nieprawidłowości o takiej skali mogły funkcjonować przez całą dekadę. Ta sprawa powinna być impulsem nie tylko do wyciągnięcia konsekwencji wobec konkretnych podmiotów, ale przede wszystkim do realnej zmiany Prawa farmaceutycznego i zasad funkcjonowania rynku leków w Polsce – apeluje Łukasz Salwarowski.
Postulaty kampanii Zmieńmy Prawo farmaceutyczne:
- sprawne procedowanie nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne i szybkie zakończenie trwającej niepewności prawnej,
- wprowadzenie jasnych i proporcjonalnych przepisów dotyczących informowania o usługach aptek,
- zagwarantowanie pacjentom dostępu do rzetelnej informacji o świadczeniach realizowanych w aptekach,
- umożliwienie aptekom informowania m.in. o szczepieniach, opiece farmaceutycznej i bezpłatnych przeglądach lekowych,
- wyraźne odróżnienie informacji dla pacjenta od reklamy i nieuczciwego marketingu,
- wzmocnienie roli aptek jako placówek ochrony zdrowia, szczególnie ważnych dla seniorów i mieszkańców mniejszych miejscowości,
- wspieranie przez państwo promocji bezpłatnych świadczeń prozdrowotnych dostępnych w aptekach,
- rozwijanie roli farmaceutów w opiece nad pacjentem, w tym w działaniach pomagających ograniczać polipragmazję, czyli jednoczesne stosowanie wielu leków,
- uwzględnienie w przepisach, iż problem nadmiernego spożycia leków wynika także z innych czynników, m.in. reklamy leków, sprzedaży pozaaptecznej oraz nadmiernej liczby wystawianych recept.
– Potrzebujemy prawa, które z jednej strony skutecznie przeciwdziała zmowom i nadużyciom dużych podmiotów, a z drugiej chroni lokalne apteki i rozwija ich rolę w systemie opieki nad pacjentem – podsumowuje Łukasz Salwarowski.
Postulat zmian legislacyjnych, zwiększenia przejrzystości cen na rynku hurtowym oraz ochrony pacjentów popiera szeroka koalicja organizacji, wśród których znajdują się m.in. Głos Seniora, Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym”, Forum Konsumentów, Polski Związek Emerytów i Rencistów, Obywatelski Parlament Seniorów, Polskie Stowarzyszenie Diabetyków, Federacja Pacjentów Polskich, Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego oraz Stowarzyszenie Aquila.
Oryginalny artykuł przeczytasz na: https://pulsmedycyny.pl/puls-farmacji/apteki/skutki-gigantycznej-kary-uokik-dla-rynku-farmaceutycznego-salwarowski-to-nie-byl-incydent-to-byl-system/








