Nie milkną telefony do naszej redakcji po komunikacie dotyczącym skażenia wody w części Starachowic. Mieszkańcy kolejnych ulic próbują ustalić, czy ograniczenia dotyczą również ich rejonu.
Od wczoraj otrzymujemy liczne telefony od zaniepokojonych mieszkańców. Wielu z nich informuje, iż próbuje skontaktować się z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną oraz wodociągami, jednak jest to utrudnione. Jak relacjonują mieszkańcy, telefony są często zajęte lub pozostają bez odpowiedzi.
Z redakcją skontaktowali się między innymi mieszkańcy ulic: Cysterskiej, Cyrkowicza, Wigury i Bajana. Jak podkreślali, ich ulice nie zostały wymienione w opublikowanym komunikacie, jednak znajdują się za ulicami Szlakowisko i Armii Krajowej, na obszarze sąsiadującym z rejonem, w którym stwierdzono skażenie wody. Mieszkańcy zwracali również uwagę, iż są to ulice położone równolegle do ulic Przyjaznej i Medycznej, gdzie obowiązują ograniczenia związane z jakością wody.
W związku z licznymi pytaniami udało nam się skontaktować z dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Starachowicach, Ewą Dróżdż. Jak poinformowała, mieszkańcy wymienionych ulic powinni zachować ostrożność i stosować się do obowiązujących zaleceń dotyczących korzystania z wody.
– Te ulice powinny zastosować się do obostrzeń, ponieważ woda w tym rejonie może nie być do końca pewna – przekazała dyrektor sanepidu.
Jednocześnie Ewa Dróżdż podkreśliła, iż najnowsze wyniki badań wskazują na poprawę sytuacji. Jak zaznaczyła, jest to sygnał, iż działania podjęte przez służby przynoszą efekty i jakość wody stopniowo wraca do normy.
– Zadowalający jest fakt, iż sytuacja się normalizuje, co potwierdzają najnowsze badania wody – poinformowała.
Dyrektor sanepidu przypomniała również, iż procedury laboratoryjne wymagają czasu, dlatego mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Wyniki badań mikrobiologicznych nie są dostępne od razu.
– Na wyniki badań trzeba czekać około 24 godzin – wyjaśniła.
Do czasu publikacji kolejnych komunikatów służby zalecają stosowanie się do obowiązujących ograniczeń oraz śledzenie oficjalnych informacji przekazywanych przez sanepid i wodociągi.
Czy restauracje mogą normalnie funkcjonować?
Do redakcji dotarło również kilka telefonów od zaniepokojonych Czytelników, którzy pytali o funkcjonowanie restauracji, punktów gastronomicznych, kawiarni oraz innych lokali działających na terenie ulic objętych alertem dotyczącym jakości wody.
Mieszkańcy zastanawiali się przede wszystkim, czy przygotowywanie posiłków oraz napojów w takich miejscach jest bezpieczne i czy lokale mogą normalnie prowadzić działalność.
O wyjaśnienie tej kwestii poprosiliśmy dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Starachowicach, Ewę Dróżdż. Jak poinformowała, każdy lokal gastronomiczny ma obowiązek stosowania procedur bezpieczeństwa żywności określonych w systemie HACCP (Hazard Analysis and Critical Control Points).
System HACCP polega na identyfikowaniu potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa żywności oraz wdrażaniu odpowiednich działań zapobiegawczych. W praktyce oznacza to, iż przedsiębiorca prowadzący działalność gastronomiczną musi na bieżąco analizować ryzyko i podejmować działania zapewniające bezpieczeństwo przygotowywanych posiłków.
W przypadku problemów z jakością wody lokale są zobowiązane do stosowania procedur przewidzianych w dokumentacji HACCP. Mogą one obejmować między innymi korzystanie z bezpiecznej wody pochodzącej z alternatywnych źródeł, używanie wody butelkowanej do przygotowywania żywności i napojów, a także wdrożenie dodatkowych środków ostrożności wymaganych przez służby sanitarne.
Lokale są zobowiązane do stosowania procedur HACCP i postępowania zgodnie z zaleceniami sanepidu.




![Krakowianie zaczną walczyć z otyłością? „Ten temat okazał się hitem” [ZDJĘCIA]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/06/731093926_1339069124216036_4640208933934401464_n-603x576.jpg)





