Sezon na umieranie. "Pierwszego topielca zapamiętuje się na zawsze. Potem przestaje się liczyć"
natemat.pl 11 godzin temu
Bartek daje pięć wdechów. Uciska klatkę piersiową trzydzieści razy. Łamią się żebra. Wypływa treść żołądkowa. Na wargach piana. Z ust topielca wysuwa się siny język. Pierwszego zapamiętuje się na zawsze. Po kilku kolejnych przestaje się liczyć.