Pod koniec ubiegłego roku dowiedzieliśmy się, iż ok. 10% przychodów Mety pochodzi z oszukańczych reklam. BBC ujawniło, iż na Instagramie pojawiły się reklamy promujące materiały zawierające wykorzystywanie seksualne dzieci (CSAM). Treści były do kupienia na Telegramie za równowartość kilku złotych. Jednocześnie pornografia z wizerunkami osób dorosłych była wyświetlana z poziomu polskiego konta na Facebooku.