Seattle Ultrasonics C-200. Ten nóż wibruje 30 tysięcy razy na sekundę, żebyś Ty nie musiał się męczyć

imagazine.pl 19 godzin temu

Krojenie dojrzałego pomidora tępym nożem to koszmar. A co, jeżeli nóż kroiłby praktycznie sam? Na CES 2026 firma Seattle Ultrasonics pokazała gadżet, który wygląda jak marzenie każdego szefa kuchni-geeka. To pierwszy „domowy” nóż ultradźwiękowy.

Przy czym umówmy się, to jest kwintesencja CES. Gadżet, który jest absolutnie zbędny dla przeciętnego Kowalskiego, ale każdy geek kulinarny (i technologiczny) oddałby nerkę, żeby go mieć.

Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026

E-rower wśród noży

Zasada działania modelu C-200 jest prosta, choć technologicznie zaawansowana. W rękojeści ukryto mechanizm, który wprawia 8-calowe ostrze (z japońskiej stali) w wibracje o częstotliwości 30 000 razy na sekundę.

Amplituda tych drgań jest mikroskopijna (10-20 mikronów), więc w ręku nie czujemy żadnego „bzyczenia”. Efekt widać dopiero przy kontakcie z żywnością. Przedstawiciele firmy porównują to do jazdy na rowerze elektrycznym – Ty wciąż musisz pedałować (kroić), ale silnik wykonuje za Ciebie najcięższą pracę.

Dzięki ultradźwiękom:

  • Ostrze wchodzi w produkty jak w masło (nawet te miękkie i delikatne).
  • Krojone jedzenie nie przywiera do noża (wibracje je zrzucają).
  • Krawędź tnąca wolniej się tępi.

Jedynym dowodem na to, iż nóż „działa”, jest cichy, piskliwy dźwięk, który słychać, gdy ostrze jest mokre (przypomina to dźwięk palca na rancie kieliszka).

Cena dla konesera

Do tej pory noże ultradźwiękowe były wielkimi, przemysłowymi maszynami. Seattle Ultrasonics udało się upchnąć elektronikę w rączce zwykłego noża szefa kuchni. Sprzęt jest wodoodporny (IP65 – można myć manualnie), a baterię ładujemy przez USB-C (lub na opcjonalnej, mahoniowej podstawce bezprzewodowej).

Tanio nie jest. Za sam nóż trzeba zapłacić 399 dolarów (ok. 1600 zł), a wersja z ładowarką to wydatek 499 dolarów. Z drugiej strony – manualnie kute, japońskie noże potrafią kosztować tyle samo, a żaden z nich nie wibruje.

Pierwsza partia wyprzedała się na pniu, kolejna trafi do klientów w marcu.

Jeśli artykuł Seattle Ultrasonics C-200. Ten nóż wibruje 30 tysięcy razy na sekundę, żebyś Ty nie musiał się męczyć nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału