Na świętokrzyski szlak kulinarny Kuźnia Smaków zapraszają gospodarstwa i restauracje z terenu województwa świętokrzyskiego, oferując między innymi takie przysmaki, jak: produkty mleczne, wędliny, zupy, kluski, pierogi, wędzonki według tradycyjnej receptury sprzed wieków. Warto spróbować regionalnej kuchni, aby poznać najlepsze smaki.
Przypomnijmy. Szlak kulinarny Świętokrzyska Kuźnia Smaków jest jednym z największych w Polsce, liczy 112 podmiotów. W jego skład wchodzi 86 producentów oferujących produkty, których jakość oraz wyjątkowe cechy i adekwatności wynikają ze stosowania tradycyjnych metod produkcji. Wyroby te zostały uznane w konkursach wojewódzkich i krajowych m.in. Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów, zostały wpisane na Listę Produktów Tradycyjnych lub oznaczone są krajowymi i unijnymi znakami jakości żywności.
Także w tym roku zaprosiliśmy na dzień Otwartych Drzwi w Modliszewicach producentów wytwarzających produkty tradycyjne i regionalne, tworzących szlak kulinarny Świętokrzyska Kuźnia Smaków. Jest już tradycją, iż podczas naszej imprezy można degustować najlepsze świętokrzyskie smaki – mówi Agnieszka Pietrzak, dyrektor Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach.
– Tym razem w prezentacji wzięło udział dziesięciu z nich. Z wielką przyjemnością godnie reprezentowali szlak. Poprzez przygotowane degustacje promowali wytwarzaną przez siebie żywność wysokiej jakości. Odwiedzający mogli kupić produkty od lokalnych przetwórców i tym samym wziąć udział w kulinarnej podróży po województwie świętokrzyskim – informuje Agnieszka Pietrzak.
Każdy mógł znaleźć coś dla siebie: były więc sery z „Serowarni Pakuły”, soki „PPH Smaki Ogrodu”, Miody ze starachowickich i koneckich pasiek „Pasieka Dobra Pszczoła”, „Gospodarstwo Pasieczne MIRSA”, „Miodowa Zagroda” oleje tłoczone na zimno oraz przetwory z „Owocowego Pola”, wino z „Winnicy Fodymskich” ze Szczaworyża, produkty z „Manufaktury Anety” oraz ciasta, wyroby garmażeryjne z „Wanilia i Migdały” od Małgorzaty i Rafała Zacharskich.
Przepis na schab z morelami
Morela sandomierska zaleszczycka, którą został naszpikowany schab, uprawiana była na terenie gminy Obrazów w prawie każdym ogródku przydomowym. Region sandomierski, ze względu na znakomite warunki klimatyczne i glebowe, jest tutejszym zagłębiem morelowym. Pierwsze sady powstały tu już w XII wieku – ich założycielami byli ojcowie cystersi. Po wojnie mieszkańcy ziemi obrazowskiej przystąpili do żmudnej pracy – m.in. rozległe połacie pól zamieniły się w owocowe gaje. Łagodne wzgórza pokryły się symetrycznymi szachownicami sadów, przynoszącymi dobrobyt mieszkańcom, a różowa „piana”, pokrywająca w okresie kwitnienia moreli obrazowskie ogrody, jest dodatkowym walorem, przyciągającym turystów.
Składniki: 1,5 kg schabu bez kości, suszone morele, majeranek, bazylia, oregano, czosnek.
Zalewa: 1 litr wody, 3-4 liście laurowe, 3-4 ziarna ziela angielskiego, 2-3 łyżki soli.
Sposób przygotowania: 1 l wody zagotować z liściem laurowym i zielem angielskim, dodać 2-3 łyżki soli, pozostawić do ostygnięcia. Do zimnej zalewy włożyć przygotowaną porcję schabu i pozostawić na 48 godzin w lodówce. Po wyjęciu schab natrzeć ziołami i czosnkiem. Zrobić w mięsie niewielkie nacięcia i włożyć w nie suszone morele. Piec w piekarniku w temperaturze 180-200 stopni Celsjusza. Podawać z sosem chrzanowym lub żurawinowym.
Przepis podała: Justyna Wojtas, „Willa Wojtasówka”, Obrazów.













