Wczoraj poszedłem do sąsiada, pana Leszka, żeby pożyczyć wiertarkę. Otworzył drzwi w domowych spodniach i wyciągniętej koszulce. Wchodź, właśnie skończyłem jeść kolację. Wszedłem do środka. W mieszkaniu czysto, w kuchni unosił się zapach pieczonego kurczaka. Na stole laptop, obok kieliszek czerwonego wina. Leszek ma pięćdziesiąt jeden lat. Dwanaście lat temu się rozwiódł. Od tamtej pory […]