Samo płukanie bidonu nie wystarczy. Te miejsca wymagają dokładnego czyszczenia

g.pl 1 tydzień temu
Kilka łyków wody, zakręcenie butelki i ponowne użycie następnego dnia. Przy codziennym korzystaniu z bidonu warto jednak wprowadzić jeszcze jeden nawyk, czyli dokładne mycie wszystkich jego części.
Bidon towarzyszy wielu osobom przez cały dzień. Trafia do plecaka, torby sportowej, samochodu albo stoi na biurku i jest regularnie uzupełniany wodą. W takiej sytuacji łatwo ograniczyć czyszczenie do szybkiego płukania. Problem w tym, iż woda nie dociera skutecznie do wszystkich zakamarków.


REKLAMA


Jak często myć bidon? Przy codziennym używaniu warto robić to każdego dnia
o ile bidon jest używany każdego dnia, najlepiej również codziennie dokładnie go umyć. Dobrym momentem jest wieczór, kiedy pojemnik nie będzie już potrzebny. Dzięki temu wszystkie części mogą spokojnie wyschnąć przed kolejnym napełnieniem.
Samo wlanie wody, potrząśnięcie butelką i jej opróżnienie nie zastąpi mycia. Do wnętrza warto nalać ciepłą wodę z niewielką ilością łagodnego płynu do naczyń. Przydatna będzie szczotka do butelek, której długi trzonek pozwala dotrzeć do dna oraz ścianek choćby w wysokim i wąskim pojemniku.
Najwięcej pracy jest przy nakrętce i ustniku. Małe szczeliny łatwo pominąć podczas mycia
Przed rozpoczęciem czyszczenia warto rozłożyć bidon na tyle części, na ile pozwala jego konstrukcja. Nakrętkę, ustnik oraz wyjmowane uszczelki należy umyć osobno. Można zanurzyć je w ciepłej wodzie z płynem, a następnie oczyścić niewielką szczoteczką.
Trzeba zwrócić uwagę przede wszystkim na gwint i miejsca łączenia poszczególnych elementów. Zwykła gąbka często jest za duża, aby dokładnie do nich dotrzeć. o ile model ma słomkę, przyda się cienka szczotka przeznaczona do czyszczenia rurek. Pozwala ona mechanicznie oczyścić jej wnętrze na całej długości.


Soda i ocet mogą pomóc przy zapachu. Nie zastępują jednak dokładnego mycia
Po dłuższym użytkowaniu z bidonu może zacząć wydobywać się nieprzyjemny zapach. W takich sytuacjach pomocne bywają domowe środki, między innymi soda oczyszczona lub ocet. Można wykorzystać je jako dodatkowy etap czyszczenia, szczególnie kiedy samo mycie płynem nie usuwa zapachu.
Nie ma jednak powodu, aby za każdym razem sięgać po kolejne preparaty. Podstawą pozostają ciepła woda, łagodny detergent oraz dokładne oczyszczenie powierzchni szczotką. Po zakończeniu wszystkie części trzeba starannie wypłukać.
Czytaj także: Nie wyrzucaj skórek po ogórku. Przetrzyj nimi kran, a zobaczysz różnicę
Mokrego bidonu nie należy od razu zamykać. Po myciu trzeba dać mu wyschnąć
Ostatni etap łatwo potraktować po macoszemu. Umyty bidon powinien pozostać otwarty, najlepiej z osobno ułożoną nakrętką, uszczelkami i pozostałymi elementami. Przed złożeniem całość musi dobrze wyschnąć. Wilgoć pozostawiona w zamkniętym pojemniku tworzy warunki sprzyjające rozwojowi drobnoustrojów i może odpowiadać za nieprzyjemny zapach. Dopiero suchy bidon warto ponownie złożyć i zakręcić. Kilka dodatkowych minut poświęconych na rozebranie oraz umycie jego elementów pozwala znacznie dokładniej zadbać o naczynie używane przecież każdego dnia.


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału