– To, co zrobił NSA, to nie jest żadna „techniczna korekta” systemu, tylko uderzenie w fundament, na którym opiera się całe państwo. Mówimy o sytuacji, w której decyzją sądu administracyjnego próbuje się wprowadzić do obiegu prawnego coś, co stoi w sprzeczności nie tylko z obowiązującą Konstytucją, ale też z elementarną logiką prawa naturalnego. jeżeli rozmontowujemy definicję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, to przestajemy mówić o instytucji, która gwarantuje ciągłość społeczeństwa. Bez rodziny rozumianej w ten sposób nie ma demografii, nie ma zastępowalności pokoleń, nie ma trwałości wspólnoty.
Sądy nie stanowią prawa
– To, co zrobił NSA, to nie jest żadna „techniczna korekta” systemu, tylko uderzenie w fundament, na którym opiera się całe państwo. Mówimy o sytuacji, w której decyzją sądu administracyjnego próbuje się wprowadzić do obiegu prawnego coś, co stoi w sprzeczności nie tylko z obowiązującą Konstytucją, ale też z elementarną logiką prawa naturalnego. jeżeli rozmontowujemy definicję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, to przestajemy mówić o instytucji, która gwarantuje ciągłość społeczeństwa. Bez rodziny rozumianej w ten sposób nie ma demografii, nie ma zastępowalności pokoleń, nie ma trwałości wspólnoty.






