Rząd radzi przygotować gotówkę na co najmniej 5 dni. Chodzi o konkretny scenariusz

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Płacenie telefonem, kartą czy zegarkiem stało się dla milionów Polaków codziennością. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy zabraknie prądu, przestanie działać internet albo wystąpi awaria systemów bankowych. W takich sytuacjach choćby osoba posiadająca duże oszczędności może mieć trudności z zapłaceniem za podstawowe zakupy. Dlatego eksperci od bezpieczeństwa finansowego zwracają uwagę na istotną różnicę między pieniędzmi na rachunku bankowym a gotówką przechowywaną w domu.

Fot. Pixabay / Warszawa w Pigułce

Masz pieniądze na koncie, ale nie możesz nimi zapłacić. Taki scenariusz jest możliwy

Wyobraźmy sobie sytuację, w której dochodzi do rozległej awarii zasilania. W sklepach przestają działać terminale płatnicze, część bankomatów jest niedostępna, a aplikacje bankowe nie mogą połączyć się z serwerami.

Choć pieniądze przez cały czas znajdują się na rachunkach klientów, możliwość ich natychmiastowego wykorzystania może zostać ograniczona.

To właśnie jedna z najważniejszych różnic między środkami elektronicznymi a fizyczną gotówką.

Pieniądze na koncie mogą być bezpieczne, ale w czasie awarii nie zawsze są od razu dostępne. Gotówka pozwala natomiast zapłacić bez konieczności korzystania z internetu, aplikacji bankowej czy terminala.

Nie oznacza to jednak, iż każdy sklep będzie mógł prowadzić sprzedaż podczas blackoutu. Awaria może unieruchomić również kasy fiskalne, oświetlenie i inne urządzenia niezbędne do obsługi klientów.

Dlaczego warto mieć gotówkę w domu? Chodzi o pierwsze godziny kryzysu

W sytuacjach nadzwyczajnych liczy się możliwość szybkiego zaspokojenia podstawowych potrzeb. Zakup żywności, wody, leków czy paliwa może stać się trudniejszy, o ile systemy płatności elektronicznych przestaną funkcjonować.

Z tego powodu w zaleceniach dotyczących przygotowania na sytuacje kryzysowe pojawia się kwestia posiadania niewielkiej rezerwy gotówki.

Szczególnie przydatne mogą okazać się banknoty o niższych nominałach i monety. W czasie awarii sprzedawcy mogą bowiem mieć ograniczone możliwości wydawania reszty.

Warto pamiętać, iż rezerwa gotówkowa ma służyć przede wszystkim pokryciu niezbędnych wydatków przez krótki okres, a nie zastępować wszystkich oszczędności.

Gotówka w domu nie jest jednak całkowicie bezpieczna

Trzymanie pieniędzy poza bankiem ma również istotne wady.

Gotówka przechowywana w mieszkaniu może zostać skradziona, zniszczona podczas pożaru lub zalania albo po prostu zgubiona. Co więcej, pieniądze trzymane przez długi czas w szufladzie tracą siłę nabywczą wskutek inflacji.

Oznacza to, iż choć liczba banknotów pozostaje taka sama, z upływem czasu można kupić za nie mniej produktów i usług.

Właśnie dlatego przechowywanie całych oszczędności w gotówce nie jest rozwiązaniem pozbawionym ryzyka.

A co z pieniędzmi na koncie? W Polsce chroni je specjalny system

Środki zgromadzone w bankach objętych polskim systemem gwarantowania depozytów korzystają z ochrony Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Co do zasady gwarancje obejmują równowartość 100 tys. euro na jednego deponenta w danym banku. W określonych sytuacjach przewidziana jest także czasowo podwyższona ochrona.

Ważne jest jednak rozróżnienie dwóch kwestii: bezpieczeństwa pieniędzy oraz możliwości natychmiastowego skorzystania z nich.

System gwarantowania depozytów chroni klientów na wypadek spełnienia ustawowych warunków uruchomienia gwarancji, np. upadłości banku. Nie zapewnia natomiast, iż podczas awarii technicznej zawsze będzie można wypłacić gotówkę lub zapłacić kartą.

Dlatego choćby dobrze zabezpieczone oszczędności bankowe mogą być czasowo niedostępne z przyczyn technicznych.

Ile gotówki warto mieć w domu na wypadek awarii?

Nie istnieje jedna uniwersalna kwota odpowiednia dla wszystkich gospodarstw domowych.

Potrzeby osoby mieszkającej samotnie będą inne niż rodziny z kilkorgiem dzieci. Znaczenie mają również codzienne wydatki, konieczność zakupu leków, sposób przemieszczania się oraz dostęp do sklepów.

Praktycznym rozwiązaniem jest oszacowanie kosztów podstawowych zakupów na kilka dni i przygotowanie odpowiedniej rezerwy w gotówce.

Nie trzeba przy tym wypłacać wszystkich pieniędzy z banku. Znacznie rozsądniejsze jest rozdzielenie środków według ich przeznaczenia.

Niewielka kwota w domu może zapewnić dostęp do pieniędzy podczas krótkotrwałych zakłóceń, podczas gdy pozostałe oszczędności pozostają na rachunkach bankowych lub w innych odpowiednio dobranych formach przechowywania kapitału.

Najważniejsza zasada: nie wybierać wyłącznie jednego rozwiązania

Gotówka i konto bankowe pełnią różne funkcje.

Pierwsza pozwala na dokonywanie płatności bez dostępu do infrastruktury elektronicznej, o ile sprzedawca może przyjąć płatność. Drugie zapewnia wygodę, możliwość wykonywania przelewów oraz ochronę depozytów na zasadach określonych w przepisach.

Najważniejsze jest więc nie to, czy wszystkie pieniądze trzymać w domu, czy w banku, ale jak zapewnić sobie dostęp do środków w różnych okolicznościach.

Przygotowanie niewielkiej rezerwy gotówkowej nie musi oznaczać obaw przed nadchodzącym kryzysem. Może być po prostu elementem rozsądnego planowania domowego budżetu na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń.

Idź do oryginalnego materiału