Ponad 90 osób wzięło udział w Rodzinnym Rajdzie Rowerowym Tour de Kologne w Wiązownicy Kolonii, który odbył się w niedzielę (23 sierpnia). Rywalizowano o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Staszów. Wśród uczestników byli zarówno dorośli jak i dzieci.
Do pokonania było 7,5 kilometra po bardzo zróżnicowanej trasie: z pagórkami, piachem, szutrowymi i leśnymi drogami. Jako pierwszy na metę przyjechał Marcin Kolankowski ze Staszowa.
– Niektóre odcinki były trudne, bo wyrwane przez intensywny deszcz, ale dało się przejechać. Lubię jeździć na rowerze i jak realizowane są takie wydarzenia, to uczestniczę – stwierdził.
Wśród dzieci najszybszy był 12-letni Filip Nowak.
– Pod górki było ciężko, ale fajnie. Sport to dla mnie codzienność, bo gram w piłkę, a rower traktuję tak dla przyjemności – dodał.
Karol Maziarz z Sulisławic chwalił atmosferę całego wydarzenia.
– To są wspaniałe wrażenia, organizatorzy spisują się tu na najwyższym poziomie. Biorę udział w tym rajdzie po raz czwarty i dzisiaj rano wróciłem z wakacji po długiej podróży, ale nie mogłem się oprzeć i jestem tutaj – zakończył rowerzysta.
Jacek Piwowarski, prezes Stowarzyszenia Dolina Kacanki, główny organizator rajdu powiedział, iż ideą wydarzenia jest integrowanie ludzi, co się udaje, bo z roku na rok uczestników przybywa. Na początku, czyli 12 lat temu Rajd Tour de Kologne miał inny charakter.
– Na samym początku startowaliśmy na rowerach retro typu Ukraina i podobnych, ale z każdym rokiem było takich egzemplarzy coraz mniej i wykluczaliśmy chętnych. Podjęliśmy decyzję o zmianie regulaminu i teraz można jeździć na rowerach różnego typu z wyjątkiem elektrycznych – dodał.
Po rajdzie rozpoczął się piknik przy starej szkole, który potrwa do zmierzchu. Koło Gospodyń Wiejskich z Wiązownicy Małej częstuje słodkościami m.in. czekoladowymi babeczkami, goframi, granitą i bubble tea . Jest dmuchana zjeżdżalnia dla dzieci, lody i kiełbaski z grilla.















