Rodzicu, nie wypisuj dziecka z edukacji seksualnej

sexed.pl 1 tydzień temu

Od 1 września 2026 roku edukacja zdrowotna będzie w polskich szkołach przedmiotem obowiązkowym. Jednak zagadnienia dotyczące zdrowia seksualnego zostały z niej wydzielone i będą realizowane w ramach osobnego, nieobowiązkowego przedmiotu „edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne”. Rodzic niepełnoletniego ucznia będzie mógł złożyć pisemną rezygnację z udziału dziecka w tych zajęciach. Zanim to zrobisz, warto wiedzieć, z jakich treści adekwatnie rezygnujesz.

Czego dzieci będą uczyć się na zajęciach dotyczących zdrowia seksualnego?

Zakres zajęć zmienia się wraz z wiekiem uczniów.

W młodszych klasach szkoły podstawowej pojawiają się podstawowe informacje związane z seksualnością człowieka, zapłodnieniem i przebiegiem ciąży. istotną częścią programu są również kwestie związane z ciałem i bezpieczeństwem, w tym dbaniem o własne granice oraz rozpoznawaniem sytuacji, w których rówieśnik lub osoba dorosła je przekracza.

W klasach VII–VIII zakres jest szerszy. Uczniowie mają poznawać kryteria świadomej zgody i uczyć się rozpoznawania seksualizacji oraz presji związanej z podejmowaniem aktywności seksualnej, także tej obecnej w internecie i mediach społecznościowych. Program obejmuje również metody antykoncepcji oraz rozpoznawanie różnych form przemocy seksualnej, sposoby reagowania i miejsca, w których można uzyskać pomoc.

Sprawdź dokładny program zajęć >>

Na późniejszych etapach pojawiają się bardziej szczegółowe informacje dotyczące antykoncepcji, profilaktyki infekcji przenoszonych drogą płciową, w tym HIV i HPV, zdrowia reprodukcyjnego oraz podejmowania świadomych decyzji dotyczących własnego zdrowia seksualnego.

To wiedza, z którą młoda osoba wcześniej czy później będzie miała kontakt. Pytanie brzmi więc: skąd ją zdobędzie?

Ile będzie tych zajęć? Niewiele

W klasach IV–VI szkoły podstawowej przewidziano po jednej godzinie edukacji zdrowotnej – zdrowia seksualnego w całym roku szkolnym.

W klasach VII–VIII będą to po dwie godziny rocznie.

W szkołach ponadpodstawowych przewidziano po trzy godziny w roku szkolnym w dwóch klasach wybranych przez dyrektora spośród klas I–III.

Mówimy więc o bardzo niewielkiej liczbie zajęć.

Rezygnacja oznacza, iż dziecko nie będzie uczestniczyło choćby w tych kilku godzinach poświęconych m.in. zgodzie, bezpieczeństwu seksualnemu, antykoncepcji czy profilaktyce infekcji.

Dziecko i tak będzie szukało odpowiedzi

Młodzi ludzie pytają o dojrzewanie, ciało, relacje, seks, orientację, antykoncepcję czy to, gdzie przebiega granica między zgodą a presją. jeżeli nie dostaną odpowiedzi od dorosłych albo w szkole, mogą szukać ich w internecie, mediach społecznościowych, na forach czy w pornografii. A algorytm nie sprawdza, czy informacja jest prawdziwa, zanim pokaże ją nastolatkowi.

Obok materiałów przygotowanych przez lekarzy, psychologów czy edukatorów znajdują się tam mity, stereotypy, treści pornograficzne, dezinformacja i porady osób bez żadnego przygotowania.

UNESCO zwraca uwagę, iż wiele młodych osób wchodzi w dorosłość, otrzymując sprzeczne, niepełne albo nacechowane ocenianiem informacje dotyczące seksualności. Dobrze prowadzona edukacja może dać im uporządkowaną wiedzę, zanim zaczną opierać swoje decyzje na tym, co podpowiada algorytm.

Edukacja seksualna to bezpieczeństwo

Szczególnie ważne są treści dotyczące granic, świadomej zgody i przemocy seksualnej. Dziecko powinno wiedzieć, iż ma prawo do własnych granic, iż może odmówić kontaktu, którego nie chce, oraz iż są sytuacje, w których zachowanie innej osoby nie jest w porządku.

Starsze dzieci i nastolatki powinny potrafić rozpoznać presję seksualną, molestowanie czy inne formy przemocy oraz wiedzieć, gdzie szukać pomocy. Właśnie takie treści znajdują się w programie. To jeden z ważniejszych argumentów za tym, żeby nie rezygnować z zajęć wyłącznie dlatego, iż w ich nazwie pojawia się słowo „seksualne”.

Czy edukacja seksualna zachęca młodych ludzi do seksu?

To jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów dotyczących edukacji seksualnej. Dostępne badania go nie potwierdzają.

UNESCO przeanalizowało wyniki wielu badań dotyczących szkolnych programów edukacji seksualnej. Przegląd dowodów z 2016 roku obejmował 22 przeglądy systematyczne oraz 77 badań randomizowanych prowadzonych w różnych częściach świata.

Wniosek był jasny: edukacja seksualna nie zwiększa aktywności seksualnej młodych ludzi ani ryzykownych zachowań seksualnych. Nie zwiększa również liczby zakażeń HIV i innymi infekcjami przenoszonymi drogą płciową.

Badania wskazują natomiast, iż programy edukacji seksualnej mogą zwiększać wiedzę, poprawiać postawy związane ze zdrowiem seksualnym i reprodukcyjnym, sprzyjać stosowaniu prezerwatyw i antykoncepcji oraz ograniczać część ryzykownych zachowań. W części programów obserwowano także późniejsze rozpoczynanie współżycia.

Możemy powiedzieć z dużą pewnością: nie ma podstaw, by twierdzić, iż sama edukacja seksualna powoduje wcześniejsze rozpoczynanie życia seksualnego.

Edukacja seksualna nie ogranicza się do antykoncepcji

Według UNESCO kompleksowa edukacja seksualna obejmuje znacznie więcej tematów niż seks czy reprodukcja. W międzynarodowych wytycznych znajdują się m.in. relacje, wartości i prawa, bezpieczeństwo i przemoc, umiejętności związane ze zdrowiem, ciało i rozwój człowieka, seksualność oraz zdrowie seksualne i reprodukcyjne.

Chodzi więc również o to, żeby młoda osoba umiała budować relacje oparte na szacunku, podejmować własne decyzje i rozpoznawać sytuacje, które mogą być dla niej niebezpieczne.

Rodzice są ważnym źródłem wiedzy. Szkoła może ich wspierać

Zajęcia w szkole nie powinny zastępować rozmowy z rodzicem. Rodzina może przekazywać dziecku własne wartości i rozmawiać o relacjach, odpowiedzialności czy podejściu do seksualności. Szkoła może zapewnić wiedzę dotyczącą anatomii, zdrowia, profilaktyki i bezpieczeństwa.

Przed rozpoczęciem nieobowiązkowych zajęć nauczyciel wraz z wychowawcą ma obowiązek zorganizować co najmniej jedno spotkanie informacyjne dla rodziców uczniów niepełnoletnich. To dobry moment, żeby zapytać, jakie treści będą realizowane i w jaki sposób zostaną dostosowane do wieku uczniów.

Zanim wypiszesz dziecko, sprawdź, jakiej wiedzy go pozbawiasz

Pytania dotyczące dojrzewania, seksualności czy relacji nie znikają dlatego, iż nie rozmawiamy o nich w szkole. Młodzi ludzie będą szukać odpowiedzi, co pokazują setki pytań, które dostajemy każdego miesiąca.

Dlatego przed złożeniem rezygnacji warto przeczytać program zajęć, pójść na spotkanie organizowane przez szkołę i porozmawiać z osobą, która będzie je prowadzić. A potem odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: skąd chcę, żeby moje dziecko czerpało wiedzę o własnym ciele, granicach, relacjach i zdrowiu seksualnym?

Bo jeżeli nie dostanie jej od przygotowanych dorosłych, odpowiedzi może udzielić mu internet. A nie każda z nich będzie prawdziwa.

Źródła

Ministerstwo Edukacji Narodowej, „Edukacja zdrowotna i edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne – rozporządzenia Ministra Edukacji podpisane”, 23 lipca 2026.

Rozporządzenie Ministra Edukacji z 17 lipca 2026 r., Dz.U. 2026 poz. 966.

UNESCO, „International Technical Guidance on Sexuality Education: An Evidence-Informed Approach”, revised edition.

UNESCO, „Review of the Evidence on Sexuality Education”.

Idź do oryginalnego materiału