Światło rozlewało się po rozległym, lekko zaludnionym holu oddziału położniczego w wielkiej Warszawie. Atmosfera pulsowała radością, przeplataną z delikatnym dreszczem nerwów. Wokół wibrowali szczęśliwi krewni: podniecenie nosiły w rękach mężczyźni z gigantycznymi bukietami tulipanów, nowi dziadkowie z szerokimi uśmiechami oraz liczne znajome i przyjaciółki. Nieustanne szumy głosów przeplatały się z zaraźliwym chichotem. Wszyscy wstrzymując oddech, […]