Histeria, krzyk czy trzaskanie drzwiami potrafią wyprowadzić z równowagi choćby najbardziej cierpliwego rodzica. W takiej chwili łatwo skupić się wyłącznie na zachowaniu dziecka i chcieć jak najszybciej je zatrzymać. Tymczasem zdaniem psycholożki Juli Fragi za napadami złości często kryją się emocje, których dziecko nie umie jeszcze nazwać ani samodzielnie regulować. To, jak na nie zareagujemy, może mieć znaczenie dla tego, jak w przyszłości będzie radziło sobie ze swoimi uczuciami.