Stanisław Kwiatkowski, znany w okolicy po prostu jako Stach, wracał do domu po nocnej zmianie, przeklinając w myślach, iż zapomniał termosu z herbatą. Styczeń ściśnięty był mrozem ponad minus trzydzieści stopni. Do wsi Brzezinka zostało mu jeszcze ze dwa kilometry pod śnieżnym niebem. Szedł na skróty znaną sobie ścieżką przez niewielki lasek, potem obok dawnego […]