Jeszcze kilka lat temu szuflady kojarzyły się głównie z miejscem na sztućce lub drobne akcesoria kuchenne. Dziś coraz częściej zastępują niemal wszystkie dolne szafki. Trafiają pod blat, pod płytę grzewczą, a choćby w miejsca przeznaczone wcześniej na garnki czy ciężkie naczynia. Trend ten wyraźnie widać zarówno w nowych inwestycjach deweloperskich, jak i podczas remontów starszych mieszkań.
Szuflady w kuchni zamiast tradycyjnych szafek
Największą przewagą szuflad nad klasycznymi szafkami jest łatwy dostęp do całej zawartości. W tradycyjnych meblach kuchennych przedmioty ustawione z tyłu często pozostają niewidoczne. Żeby wyjąć garnek czy miskę, trzeba się schylać i przekładać inne rzeczy. W przypadku głębokich szafek problem staje się szczególnie uciążliwy.
Projektanci wnętrz zwracają uwagę, iż wysuwane systemy eliminują ten problem niemal całkowicie. Po otwarciu szuflady użytkownik widzi całą jej zawartość od razu, bez konieczności klękania czy sięgania w głąb mebla. To rozwiązanie szczególnie ważne dla seniorów oraz osób mających problemy z kręgosłupem lub stawami.
Martha Stewart, amerykańska ekspertka od aranżacji wnętrz i prowadzenia domu, podkreśla, iż dobrze zaprojektowane szuflady pomagają utrzymać porządek i znacząco poprawiają komfort codziennego funkcjonowania w kuchni. Podobnego zdania są europejscy projektanci wnętrz, którzy coraz częściej traktują klasyczne półki jako mniej praktyczne rozwiązanie.
Nowoczesna kuchnia stawia na wygodę i ergonomię
Rosnąca popularność szuflad jest również związana z ergonomią. Według danych publikowanych przez producentów systemów meblowych użytkownik korzystający z kuchni otwiera dolne zabudowy choćby kilkadziesiąt razy dziennie. Wysuwane mechanizmy pozwalają wykonywać te czynności szybciej i wygodniej.
Coraz częściej stosowane są prowadnice z pełnym wysuwem oraz systemem cichego domykania. Dzięki temu choćby mocno obciążona szuflada otwiera się płynnie i bez wysiłku. W nowoczesnych kuchniach pojawiają się także organizery, wkłady modułowe oraz specjalne przegrody pozwalające posegregować naczynia, przyprawy czy pojemniki na żywność.
Eksperci od projektowania wnętrz podkreślają, iż szuflady pomagają lepiej wykorzystać przestrzeń pod blatem roboczym. Brak pionowych przegród pozwala swobodniej zagospodarować wnętrze mebla. W praktyce oznacza to możliwość przechowywania większej liczby przedmiotów na tej samej powierzchni.
Więcej miejsca do przechowywania w małej kuchni
Trend szczególnie mocno widoczny jest w niewielkich mieszkaniach, gdzie każdy centymetr przestrzeni ma znaczenie. W małych kuchniach trudno pozwolić sobie na źle zaprojektowaną zabudowę. Szuflady umożliwiają dokładniejsze uporządkowanie wyposażenia i ograniczenie problemu niewykorzystanych miejsc.
Projektanci wskazują, iż dobrze rozplanowane systemy wysuwne pozwalają zmieścić więcej naczyń i akcesoriów niż klasyczne półki. Coraz popularniejsze stają się także bardzo szerokie szuflady pod płytą indukcyjną oraz wysokie modele przeznaczone do przechowywania garnków i patelni.
W nowoczesnych realizacjach często pojawiają się również tzw. szuflady cargo. To wysokie systemy wysuwne montowane w wąskich przestrzeniach, które wcześniej pozostawały trudne do zagospodarowania. Dzięki nim można przechowywać zapasy spożywcze, butelki czy przyprawy w sposób znacznie bardziej uporządkowany.
Szuflady kuchenne mają także swoje ograniczenia
Choć szuflady zyskują coraz większą popularność, nie są rozwiązaniem pozbawionym wad. Jednym z głównych problemów pozostaje cena. Zaawansowane prowadnice, systemy cichego domykania oraz wytrzymałe mechanizmy znacząco podnoszą koszt całej zabudowy kuchennej.
Różnica jest widoczna szczególnie przy większych realizacjach. Kompleksowa zabudowa wyposażona wyłącznie w wysokiej klasy szuflady może kosztować choćby kilka tysięcy złotych więcej niż tradycyjna kuchnia oparta na półkach i klasycznych drzwiczkach.
Istotna pozostaje także kwestia wytrzymałości. Nie wszystkie systemy poradzą sobie z bardzo ciężkimi naczyniami, zwłaszcza żeliwnymi garnkami czy dużymi patelniami. Eksperci zalecają dokładne sprawdzanie parametrów prowadnic i maksymalnego dopuszczalnego obciążenia jeszcze przed zakupem mebli.
Pewnym ograniczeniem bywają również rozmiary urządzeń kuchennych. Duże roboty planetarne, blendery czy wysokie sprzęty AGD nie zawsze mieszczą się w standardowych szufladach. W takich przypadkach projektanci często rekomendują pozostawienie części klasycznych szafek lub wydzielenie osobnej spiżarni.
Projektanci wnętrz coraz częściej rezygnują z klasycznych rozwiązań
Zmiany w projektowaniu kuchni wyraźnie pokazują, iż współczesne wnętrza mają być przede wszystkim praktyczne. Minimalizm, prostota i łatwość organizacji coraz częściej wygrywają z rozwiązaniami stosowanymi przez lata.
Producenci mebli kuchennych notują rosnące zainteresowanie zabudowami opartymi niemal wyłącznie na szufladach. W ofertach pojawia się coraz więcej systemów modułowych pozwalających dopasować układ do indywidualnych potrzeb użytkownika. Popularność zdobywają także kuchnie bez uchwytów, w których szuflady otwierają się dzięki lekkiego naciśnięcia frontu.
Eksperci rynku wnętrzarskiego wskazują, iż trend prawdopodobnie będzie się umacniał. Powód jest prosty — użytkownicy coraz częściej oczekują od kuchni nie tylko estetyki, ale przede wszystkim wygody i maksymalnego wykorzystania przestrzeni.












