Rekordowa powódź na turystycznej wyspie. "Nie pamiętam czegoś podobnego"

polsatnews.pl 8 godzin temu

Mężczyzna zginął na Krecie w wyniku powodzi spowodowanej ulewnymi opadami deszczu i silnym wiatrem - poinformowała agencja AFP. Grecka wyspa znana z turystycznych wyjazdów walczy z wyjątkowo silnym żywiołem. Zalane są domy i drogi, część mostów jest nieprzejezdna.

East News/AFP/COSTAS METAXAKIS
Skutki potężnych zniszczeń spowodowanych przez żywioł na Krecie

Media podały, iż ciało 79-letniego pasterza zostało znalezione w wąwozie. Rodzina mężczyzny zgłosiła jego zaginięcie w środę. kilka zabrakło by do tragedii doszło też w największym mieście na wyspie. Kobieta i mężczyzna zostali porwani przez potok wody w Heraklionie. W ostatniej chwili uratowała ich straż pożarna - poinformowała agencja AFP.

Rekordowa powódź na Krecie. Zerwane mosty, zniszczone budynki i zalane drogi

Rzecznik greckiego rządu Pavlos Marinakis poinformował w czwartek, iż w ciągu kilku godzin na wyspę spadło 150 milimetrów deszczu. Regiony Retimno, Heraklion i Lasiti zostały najmocniej dotknięte burzą - podała Obrona Cywilna. Zalane zostały budynki i drogi, a woda porwała samochody. Część turystów utknęła w hotelach. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać skalę powodzi:

Gruz niesiony przez wodę powodziową zablokował drogi, a kilka gmin zgłosiło poważne szkody - poinformowała ANA. Szkoły w północnych regionach Hani i Retimno zostały zamknięte w czwartek w ramach środków ostrożności.

ZOBACZ: Albo deportacja, albo więzienie. Grecja wprowadza drakońskie prawo

Co więcej, porywy wiatru o prędkości dochodzącej do 88 km/h ograniczyły dostęp promów na Morzu Egejskim do portów w dwóch z trzech głównych portów Aten, Rafina i Lawrio. Agencja ANA przekazała, iż ​​strażacy interweniowali w 21 przypadkach na Krecie, w tym 15 w Heraklionie. Ich praca polegała głównie na wypompowywaniu wody i ratowania ludzi z odciętych budynków.

Rekordowe opady na Krecie. "Sytuacja jest dramatyczna"

Burmistrz Mylopotamos w Retimno, Giorgos Klados, powiedział portalowi cretalive.gr, iż "sytuacja jest dramatyczna". Przyznał też, iż takich opadów na śródziemnomorskiej wyspie nie notowano od dziesiątek lat. - Mam 50 lat i nie pamiętam, żeby kiedykolwiek wydarzyło się coś podobnego - powiedział.

ZOBACZ: Polak na Krecie się tego nie spodziewał. "Pierwszy raz widzę coś takiego"

Gwałtowne ulewy dotknęły również inne części Grecji. Według zdjęć opublikowanych w mediach społecznościowych i doniesień prasowych, drogi na wyspach Paros i Mykonos również zostały zalane, a auta porwane przez błoto. W regionach tych przebywa sporo turystów m.in. z Polski. Okres turystyczny w południowej Grecji i na Cykladach kończy się w drugiej połowie październiku.

Idź do oryginalnego materiału