W sklepach najszybciej drożeją art. chemii gospodarczej, używki oraz słodycze i desery [RAPORT]
Chemia gospodarcza, używki oraz słodycze i desery liderami podwyżek cen w sklepach [RAPORT]
Chemia gospodarcza, używki oraz słodycze i desery w tej chwili najbardziej drenują portfele Polaków
[RAPORT] Dane ze sklepów. W maju wzrosły ceny 14 z 17 analizowanych kategorii produktowych
Ceny w sklepach. Najszybsze wzrosty widać w przypadku chemii gospodarczej, używek i słodyczy
Chemia gospodarcza, używki, słodycze i desery wśród kategorii o najwyższym wzroście cen w sklepach
Analiza ponad 90 tys. cen ze sklepów detalicznych wykazała, iż w maju br. najbardziej zdrożała chemia gospodarcza, bo o 9,1% rdr. Na drugiej pozycji w rankingu są używki z podwyżką o 8,6% rdr. Na trzecim miejscu w zestawieniu pojawiły się słodycze i desery ze wzrostem na poziomie 5,8% rdr. Wśród pięciu najbardziej drożejących kategorii znalazły się także napoje oraz ryby, które podrożały odpowiednio o 4,9% i 4,5% rdr. Natomiast spadły rdr. ceny produktów tłuszczowych – o 11,3%, nabiału – o 0,6%, a także produktów sypkich – 0,1%.
W maju br. spośród 17 najczęściej kupowanych przez Polaków kategorii produktowych najbardziej zdrożała chemia gospodarcza, czyli o 9,1% rdr. Tak wynika z cyklicznie publikowanego raportu pt. „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych”, autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Analizą objęto ponad 90 tys. cen. Drugą najbardziej drożejącą kategorią okazały się używki (herbata, kawa, piwo, wódka) z podwyżką o 8,6% rdr. Na trzecim miejscu w zestawieniu pojawiły się słodycze i desery ze wzrostem o 5,8% rdr.
– Zauważalny wzrost cen chemii domowej, której produkcja pochłania dużo energii, nie zaskakuje mnie. Podwyżka cen surowców energetycznych podbiła koszty produkcji w tym sektorze. W przypadku używek oraz słodyczy widzimy stopniowe wygasanie szoków podażowych, które zwiększyły ceny kawy i czekolady w minionych kwartałach. Spodziewam się, iż dynamika wzrostów tych dwóch kategorii dalej będzie się obniżała i przesuwała je niżej w rankingu – mówi Marcin Luziński, ekonomista z Erste Banku.
Z kolei dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, rosnące ceny kawy i herbaty łączy ze zmieniającymi się kursami walut oraz wahaniami klimatycznymi. Podwyżka akcyzy na alkohol, która weszła w życie na początku 2026 roku, systematycznie podbija ceny piwa i wódki. Natomiast rosnące ceny kakao, spowodowane suszami i chorobami plantacji w Afryce, przekładają się na droższą czekoladę.
– Choć kakao na rynkach światowych tanieje od kilku miesięcy, sklepy zwykle reagują na spadki z dużym opóźnieniem, tak samo jak odpowiadały na podwyżki. Z kolei drożejącą chemię gospodarczą trzeba tłumaczyć wygaszaniem promocji po agresywnych akcjach dyskontów w poprzednich kwartałach, gdy baza porównawcza podwyższyła się. To statystycznie pompuje wzrosty rdr. – wyjaśnia dr Arak.
Wśród pięciu najbardziej drożejących kategorii znalazły się także napoje ze wzrostem rdr. na poziomie 4,9%, a także ryby – 4,5%. Dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito wyjaśnia, iż podwyżki cen napojów bezalkoholowych to wynik przede wszystkim wysokich cen cukru, który jest kluczowym składnikiem w tej kategorii. Sezon wiosenno-letni sprzyja też wyższemu popytowi, co daje producentom i sieciom pewne pole do utrzymywania wyższych cen.
– Polska coraz wyraźniej wpisuje się w europejski trend rosnącego spożycia ryb, co przekłada się na stale wysoki popyt na tę kategorię. Sieci handlowe mogą zatem prowadzić tu relatywnie swobodniejszą politykę cenową. Do tego dochodzą koszty połowów, transportu i przetwórstwa, które w ostatnich latach systematycznie rosły – tłumaczy dr Orpych.
Natomiast dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu DSW Ideis zauważa, iż ryby są kategorią szczególnie wrażliwą na koszty transportu, przechowywania i importu. Znaczenie mają również opłaty za energię, które wpływają na cały łańcuch dostaw – od połowów i hodowli po magazynowanie i dystrybucję. Jednocześnie popyt na tę kategorię jest bardziej ograniczony niż w przypadku podstawowych produktów spożywczych, co utrudnia dalsze podnoszenie cen.
– Pozycje dwóch ostatnich kategorii w TOP5 świadczą o tym, iż przez cały czas oddziałują na nie skutki wcześniejszej presji kosztowej. Jednak proces stabilizacji cen jest w nich bardziej zaawansowany niż w przypadku trzech głównych liderów zestawienia. W szerszym ujęciu potwierdza to obserwowany w maju trend stopniowego wygaszania dynamiki cen w handlu detalicznym. Coraz mniej segmentów notuje bardzo wysokie wzrosty cen, a różnice pomiędzy poszczególnymi kategoriami stopniowo zaczynają się zmniejszać – dodaje ekspertka.
Ponadto zdrożało 9 innych analizowanych kategorii. Wzrosły rdr. ceny karm dla zwierząt – o 4,1%, dodatków spożywczych – o 3,9%, pieczywa – o 3,5%, jak również środków higieny osobistej – o 3,5%. Podwyżki rdr. zaliczyły też owoce – o 3,1%, a także warzywa – o 2,7%. Mięso i wędliny zrobiły skoki po 2,6% rdr. Do tego art. dla dzieci podrożały o 0,3%. Natomiast zmniejszyły się ceny kilku kategorii. Całe zestawienie zamykają produkty tłuszczowe (masło, margaryna, olej itd.) ze spadkiem o 11,3% rdr. W tej kategorii samo masło poszło w dół o 36,8% rdr. Przedostatni w rankingu jest nabiał, który potaniał o 0,6% rdr. Trzecie od końca są produkty sypkie (cukier, mąka itd.), których ceny spadły o 0,1% rdr.
– Widzę odreagowanie nabiału i produktów tłuszczowych, w tym masła, po silnych wzrostach cen na rynku mleka w 2025 r. Moim zdaniem, te dwie kategorie będą stopniowo przesuwać się wyżej w rankingu. To może dotyczyć zwłaszcza produktów tłuszczowych. Znaczny wzrost cen ropy oznaczać będzie mocniejsze korzystanie z biopaliw, co będzie generowało presję na rynek roślin oleistych i może wpłynąć na ceny oleju spożywczego. Na dole rankingu mogą natomiast utrzymywać się produkty sypkie, którym sprzyja wysoka produkcja cukru oraz zbóż – prognozuje Marcin Luziński.
Do tego dr Robert Orpych dodaje, iż wprawdzie produkty sypkie mają wynik bliski zeru, ale po tym, co działo się z cenami cukru w poprzednich latach, warto go odnotować. Światowe notowania tego produktu nieco się uspokoiły, a ceny zbóż – po normalizacji sytuacji na rynkach rolnych – nie działają już z taką siłą na ceny jak jeszcze rok czy dwa lata temu.
– Spadki cen nabiału oraz produktów sypkich również świadczą o stopniowym równoważeniu się rynku żywności. W przypadku nabiału najważniejsze znaczenie miała większa dostępność surowca oraz stabilizacja kosztów produkcji. Z kolei produkty sypkie korzystały z relatywnie dobrej sytuacji na rynku zbóż i surowców rolnych, a także z silnej konkurencji cenowej pomiędzy sieciami handlowymi – podkreśla dr inż. Motylska-Kuźma.
Jak podsumowuje ekspertka, fakt, iż właśnie te kategorie zaliczyły spadki, dobrze wpisuje się w szerszy obraz majowych danych. Pokazuje on, iż proces dezinflacji obejmuje już nie tylko ograniczenie tempa wzrostu cen, ale w wybranych segmentach prowadzi do realnych spadków cen względem ubiegłego roku.
Redakcja MondayNews Polska
(MN,Czerwiec2026 r.)
Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone.








![Krakowianie zaczną walczyć z otyłością? „Ten temat okazał się hitem” [ZDJĘCIA]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/06/731093926_1339069124216036_4640208933934401464_n-603x576.jpg)





