Pamiętam to jak dziś, choć minęło już wiele lat… To był czas, kiedy Warszawa tętniła życiem, a wieczorne ulice mieniły się światłami. Na drugie spotkanie zaprosił mnie do jednej z najbardziej prestiżowych restauracji w centrum miasta Bernard Majewski, dumny przedsiębiorca z szerokim uśmiechem i nienagannie skrojonym garniturem. Rozsiadł się pewnie przy stole, zerkał na swój […]