Domowy klops na kanapki to jeden z najprostszych sposobów na własną wędlinę bez szynkowarki i całej tej kuchennej ceremonii. Po upieczeniu jest soczysty, zwarty i dobrze trzyma kształt, a po nocy w lodówce kroi się w równe plasterki. Można zjeść go na ciepło do obiadu albo wystudzić i traktować jak zwykłą wędlinę. To właśnie ta druga wersja znika u mnie najszybciej.