Bezpestkowe arbuzy rosną w naszym województwie. W Gałkowicach pod Sandomierzem uprawia je z powodzeniem Maciej Siekiera.
Do niedawna opierał się wyłącznie na uprawie warzyw, jednak nie było to opłacalne, więc prawie zupełnie z niej zrezygnował. Jak tłumaczy, arbuzom, tak jak i winorośli sprzyja specyficzny mikroklimat ziemi sandomierskiej, czyli żyzne lessowe gleby, duża liczba słonecznych dni w ciągu roku.
– Uprawiamy arbuzy już od kilku lat, wychodzą przepyszne. Są to wymagające rośliny. Chociaż w składzie arbuza większość stanowi woda, jest on jednak bardzo wymagający pod kątem pokarmowym. Pola, na których rosną nawozimy materiałem organicznym z gospodarstw bio, głównie obornikiem, więc można powiedzieć, iż owoce czują się jak pączek w maśle – twierdzi Maciej Siekiera.
Na zdjęciu: rolnik Maciej Siekiera / Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik – Radio KielceMaciej Siekiera nie ukrywa, iż zagraniczne owoce to duża konkurencja, ale uważa, iż krajowym rolnikom pomaga zmiana przyzwyczajeń konsumentów, którzy coraz częściej rezygnują z zakupu wielkich arbuzów.
– Nasz, 3-4 kilogramowy owoc jest idealny dla malej rodziny na jednorazowy posiłek – przekonuje rolnik.
Pełnia sezonu na arbuzy bezpestkowe przypada u nas na połowę sierpnia, natomiast te tradycyjne zbiera się na przełomie sierpnia i września.













