PRZYPADKOWY EKSPERYMENT NA PACYFIKU – ZACZĘŁO SIĘ OD SZTORMU…

migranciwpolsce.pl 1 godzina temu


PRZYPADKOWY EKSPERYMENT NA PACYFIKU – ZACZĘŁO SIĘ OD SZTORMU

W styczniu1992 roku podczas sztormu na północnym Pacyfiku ze statku płynącego z Hongkongu do Tacoma wypadło za burtę kilkanaście kontenerów. Jeden z nich przewoził 28 800 plastikowych zabawek do kąpieli – Friendly Floatees, m.in. kaczuszek, które stały się symbolem the historii.

Opakowania rozpadły się w wodzie, a tysiące niewielkich, unoszących się na powierzchni żółtych kaczek, niebieskich żółwi, czerwonych bobrów i zielonych żabek rozpoczęło nieplanowaną podróż przez Pacyfik.

Pierwsze dotarły do lądu po kilku miesiącach. Jeszcze w 1992 roku zabawki zaczęto znajdować na wybrzeżu Alaski – setki kilometrów od miejsca, w którym wypadły za burtę. Kolejne znaleziska zgłaszano przez następne lata. W końcu zainteresowali się nimi oceanografowie.

OD ZABAWKI DO NAUKOWEGO NARZĘDZIA

Oceanograf Curtis Ebbesmeyer dostrzegał w tego typu w katastrofach niezwykły potencjał na eksperyment. Znane były miejsce i przybliżony czas uwolnienia tysięcy niemal identycznych, unoszących się na wodzie przedmiotów. Można więc było sprawdzać, dokąd zabiorą je prądy.

Informacje o znaleziskach zbierano od ludzi zamieszkałych i pracujących na wybrzeżu. Każda odnaleziona zabawka stawała się kolejnym punktem pozwalającym odtworzyć ich drogę przez ocean.
Dane o miejscach i czasie odnajdywania zabawek porównywano z wynikami modelu OSCURS (Ocean Surface Currents Simulator), rozwijanego przez Jamesa Ingrahama z Alaska Fisheries Science Center. Model, oparty na danych o prądach i warunkach meteorologicznych zbieranych na północnym Pacyfiku, pozwalał symulować przemieszczanie się obiektów wraz z powierzchniową cyrkulacją oceanu.

OSCURS wykorzystywano przede wszystkim do badań nad transportem ikry i larw ryb oraz planktonu, a także migracjami łososi i ssaków morskich. Okazał się jednak przydatny również do śledzenia dryfujących odpadów.

PODRÓŻ LICZONA W LATACH

Niektóre zabawki odbyły niezwykle długą podróż. Część została skierowana na północ, w stronę Morza Beringa i Arktyki, gdzie mogła zostać uwięziona w lodzie. Późniejsze znaleziska po atlantyckiej stronie Ameryki Północnej i w Europie pokazywały, jak daleko mogą przemieszczać się pływające przedmioty.

Z TEGO EKSPERYMENTU PŁYNIOE JEDNAK MORAŁ: OCEAN NIE MA GRANIC DLA NASZYCH ODPADÓW

To, co trafia do wody w jednym miejscu, może przemieszczać się przez tysiące kilometrów i pozostawać w środowisku.

Te same prądy, które niosły plastikowe kaczki, żółwie, bobry i żaby, transportują również odpady morskie. Śmieci wyrzucone lub zgubione w jednym miejscu mogą przez miesiące i lata krążyć z prądami, docierać do odległych wybrzeży albo gromadzić się w innych częściach oceanu.

CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ! OBSERWUJ MARE!




Żródło materiału: Fundacja MARE

Idź do oryginalnego materiału