Sylwester. 31 grudnia. Dzień wolny. Koło południa. Za oknem prawdziwa zima, wszystko zasypane śniegiem. W powietrzu, uderzając w szyby, leciały wielkie płatki, mróz ściskał na dworze, a ja wyraźnie czułem mróz na sercu. Wiecie, co to takiego wigilia Nowego Roku w taki piękny, biały dzień? No właśnie – to było to. Rozstałem się z moją […]