Przyjechał do Japonii na 15 dni. Został tam nielegalnie na 33 lata

kobietaxl.pl 52 minut temu

Chciał zarabiać więcej niż w Korei

Według ustaleń policji, Mun przyjechał do Japonii przede wszystkim z powodów finansowych. Liczył, iż znajdzie tam lepiej płatną pracę niż w Korei Południowej. Do kraju dostał się samolotem, posługując się dokumentem należącym do brata, a przy wjeździe uzyskał status krótkoterminowego pobytu istotny przez 15 dni. Po jego upływie nie opuścił Japonii. Mężczyzna osiadł w Yaizu w prefekturze Shizuoka, nadmorskim mieście położonym około 150 kilometrów na południowy zachód od Tokio. Nie wyjechał po kilku miesiącach ani po kilku latach. Pozostał w Japonii nieprzerwanie od 1993 roku aż do zatrzymania w 2026 roku. Kiedy policja po latach zapytała go, dlaczego zdecydował się zostać, nie przedstawiał skomplikowanej historii. Przyznał, iż chodziło mu o możliwość zarabiania pieniędzy. Przez kolejne lata utrzymywał się przede wszystkim z różnych prac dorywczych i zajęć wykonywanych na dniówki.


Przez lata był "Moritą Shoichim"

W Japonii Mun nie posługiwał się na co dzień swoim koreańskim nazwiskiem. Używał japońskiego nazwiska Morita Shoichi. Pod tą tożsamością funkcjonował przez lata i podejmował dorywcze prace. Japońskie media nie ujawniły szczegółów dotyczących jego pracodawców ani sposobu, w jaki załatwiał kolejne zajęcia, mimo braku legalnego statusu pobytowego. Nie ma też informacji, aby w ciągu tych lat stale przenosił się z miejsca na miejsce lub prowadził życie człowieka ukrywającego się przed policją. Wiadomo natomiast, iż w chwili zatrzymania mieszkał właśnie w Yaizu. Przez większość dorosłego życia zdążył więc zbudować codzienność w kraju, do którego formalnie przyjechał jedynie na krótką wizytę. Skala tej historii staje się szczególnie widoczna przy porównaniu dat. Mun miał 39 lat, gdy przybył do Japonii. Kiedy policja zainteresowała się jego statusem, miał już 72 lata. Pobyt planowany na nieco ponad dwa tygodnie rozciągnął się na niemal 33 lata.


Wszystko zaczęło się od anonimowej informacji

Przełom nastąpił dopiero w czerwcu 2026 roku. Policja prefektury Shizuoka otrzymała anonimową informację, iż w Yaizu może mieszkać osoba przebywająca w Japonii nielegalnie. Funkcjonariusze rozpoczęli sprawdzanie 72-latka i jego historii pobytowej. Śledztwo doprowadziło ich aż do wydarzeń z września 1993 roku. Ustalono sposób, w jaki Mun dostał się do kraju, dokument wykorzystany podczas podróży oraz długość przyznanego mu pobytu. 26 sierpnia 2026 roku został zatrzymany przez policję pod zarzutem nielegalnego pozostawania w Japonii. Podczas przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu. Na pierwszy rzut oka można byłoby więc mówić o niemal 33 latach nielegalnego pobytu. W dokumentach sprawy pojawiło się jednak około 26 lat. Powód tej różnicy nie wynikał z pomyłki w datach, ale ze zmiany japońskiego prawa, która weszła w życie dopiero kilka lat po przyjeździe Muna. Wtedy w japońskim prawie wprowadzono przestępstwo polegające na pozostawaniu w kraju po wygaśnięciu legalnego statusu pobytowego. Dlatego w postępowaniu karnym policja liczyła okres objęty zarzutem właśnie od 2000 roku.

Podczas przesłuchania Mun przyznał, iż pozostał w Japonii mimo upływu przyznanego mu okresu pobytu. Nie kwestionował również tego, iż przy wjeździe posłużył się paszportem młodszego brata. Jako powód swojej decyzji wskazywał przede wszystkim kwestie finansowe.

Po zatrzymaniu sprawą zajęła się prokuratura w Shizuoce. 3 września 2026 roku, kilka ponad tydzień po aresztowaniu, zapadła decyzja, iż przeciwko 72-latkowi nie zostanie wniesiony akt oskarżenia. Prokuratura nie przedstawiła szczegółowego uzasadnienia. Wyjaśniła jedynie, iż decyzję podjęto po uwzględnieniu charakteru sprawy, sytuacji po popełnieniu czynu oraz zgromadzonego materiału dowodowego.


Pozostało pytanie o jego dalszy pobyt

Decyzja prokuratury dotyczyła postępowania karnego. Osobną kwestią pozostawał status imigracyjny Muna i to, czy po zakończeniu sprawy karnej będzie mógł przez cały czas przebywać w Japonii. W pierwszych publikacjach po decyzji z 3 września nie podano, czy został przekazany służbom imigracyjnym ani czy rozpoczęto procedurę wydalenia go do Korei Południowej. Nie ujawniono także informacji o jego sytuacji rodzinnej, ewentualnych bliskich w Japonii ani o tym, czy po ponad trzech dekadach przez cały czas miał związki z Koreą Południową. Japońskie media skupiły się przede wszystkim na nietypowej długości pobytu oraz fakcie, iż postępowanie karne zakończyło się bez aktu oskarżenia.

Decyzja prokuratury nie oznaczała automatycznie, iż 72-latek uzyskał prawo do dalszego życia w Japonii. Postępowanie karne i procedury imigracyjne są tam od siebie odrębne. choćby osoba, wobec której nie skierowano sprawy karnej do sądu, może przez cały czas podlegać postępowaniu dotyczącym opuszczenia kraju. W takim postępowaniu urzędnicy imigracyjni ustalają, czy cudzoziemiec podlega deportacji. jeżeli zainteresowany akceptuje tę decyzję i chce wrócić do swojego kraju, może zostać wydany nakaz deportacji. Prawo przewiduje również możliwość ubiegania się o specjalne zezwolenie na dalszy pobyt, przy czym każda taka sprawa jest oceniana indywidualnie przez władze imigracyjne. Nie ma jednak informacji, aby mężczyzna z Yaizu złożył taki wniosek. Nie wiadomo też, czy po zakończeniu postępowania karnego został przekazany służbom imigracyjnym, umieszczony pod ich nadzorem czy rozpoczęto przygotowania do jego powrotu do Korei Południowej.

Źródła:

https://www.japantimes.co.jp/news/2026/08/27/japan/crime-legal/26-years-overstayer/

https://www.independent.co.uk/asia/japan/japan-south-korean-man-visa-overstay-b3040974.html

https://www.ndtv.com/travel/he-entered-japan-on-a-15-day-visa-in-1993-arrested-33-years-later-at-72-11978097/amp/1

https://timesofindia.indiatimes.com/world/rest-of-world/72-year-old-south-korean-man-entered-japan-on-a-15-day-visa-lived-there-for-33-years-before-being-arrested/amp_articleshow/133596652.cms

https://www.ndtv.com/travel/he-entered-japan-on-a-15-day-visa-in-1993-arrested-33-years-later-at-72-11978097/amp/1

https://curlytales.com/trending/man-enters-japan-on-day-visa-in-arrested-years-later-at/amp/

Idź do oryginalnego materiału