Przeżył trzy miesiące w afrykańskim więzieniu. "Przypuszczam, iż Andrzej Duda miał do mnie żal" [WYWIAD]
Zdjęcie: Przeżył trzy miesiące w afrykańskim więzieniu. Przypuszczam, że Andrzej Duda miał do mnie żal [WYWIAD]
— W Afryce takie zatrzymania realizowane są zwykle dla pieniędzy, ale nie tym razem. Mną chcieli ukarać Polskę — mówi w rozmowie z Onetem Mariusz Majewski. Polak, który odwiedził wszystkie 193 państwa członkowskie ONZ i postawił stopę na dziesiątkach terytoriów niebezpiecznych, podczas podróży po Demokratycznej Republice Konga został zatrzymany i oskarżony o szpiegostwo. Groziła mu choćby kara śmierci. Po trzech miesiącach z więzienia uwolnił go telefon prezydenta Andrzeja Dudy. O swoich doświadczeniach Majewski opowiedział Jarosławowi Kocembie w książce "Kongijskie piekło".





