Przez 35 lat byłem przewodniczącym Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Niepełnosprawności i bezwzględnie odbierałem stopień niepełnosprawności tym, którzy według mojej oceny mogli pracować. Byłem dumny z tego, iż oszczędzam państwowe pieniądze. Dopiero gdy mojego żonę powalił udar, a moi koledzy z pracy z uśmieszkiem odmówili jej pampersów, mówiąc: Przecież jeszcze rusza ręką!, zrozumiałem, iż przez […]