Piramida faraona Chufu, znanego w tradycji greckiej jako Cheops, od dawna jest symbolem potęgi starożytnego Egiptu i przykładem niezwykłych umiejętności budowlanych. Mimo licznych badań jej wnętrze przez cały czas kryje obszary, których funkcji nie da się łatwo wyjaśnić. Rozwój nowoczesnych metod pomiarowych sprawił, iż możliwe stało się badanie struktury kamiennych bloków bez ich naruszania. To właśnie te narzędzia otworzyły nowy etap w poznawaniu jednej z najsłynniejszych budowli świata.
REKLAMA
Zobacz wideo Kuchnia egipska, czyli przysmaki znad Nilu, których musisz spróbować
Wielka Piramida w Gizie ma nową zagadkę. Odkrycie nie pasuje do znanego planu wnętrza
Wszystko zaczęło się od pomiarów wykonanych metodą mionowej tomografii, czyli obrazowania wnętrza konstrukcji z użyciem cząstek docierających z kosmosu. Skanowanie wskazało istnienie pustej przestrzeni o długości około trzydziestu metrów, ukrytej w masie piramidy poza znanymi korytarzami. Sygnał był na tyle wyraźny, iż potwierdziły go różne zespoły pracujące niezależnie, co zmniejszyło ryzyko przypadkowej pomyłki w danych.
Odkryta przestrzeń nie wygląda na część turystycznej trasy ani na odnogę, którą ktoś już wcześniej opisał. Jej położenie sugeruje, iż mogła powstać celowo, na przykład jako element konstrukcyjny odciążający masę kamieni, albo jako fragment zaplanowanego, ale dotąd nieznanego układu wnętrza. To ważne, bo każda z tych możliwości mówi coś innego o tym, jak projektowano i budowano piramidę. W praktyce chodzi o odpowiedź na proste pytanie: czy ten obszar miał tylko wspierać budowlę, czy też prowadzi do czegoś więcej.
Mikrorobot pozwolił zajrzeć bez niszczenia zabytku. Kamera pokazała obiekt przypominający przegrodę
Do środka nie dało się wejść klasycznie, ponieważ nie ma tam znanego wejścia i nie można ryzykować naruszenia kamiennej struktury. Zastosowano więc mikrosondę oraz niewielkiego robota z kamerą, który potwierdził, iż na końcu pustej przestrzeni znajduje się obiekt przypominający drzwi lub przegrodę. Takie działanie jest bezpieczniejsze dla zabytku, bo ogranicza ingerencję do minimum, a jednocześnie dostarcza materiału wideo i szczegółów, których nie dają same skany.
Sama ta przegroda nie rozstrzyga jeszcze niczego, bo w piramidzie mogły istnieć ślepe zakończenia, wzmocnienia albo elementy rozkładające siły nacisku. Brak jednoznacznych znaków, dekoracji czy napisów utrudnia interpretację, dlatego badacze ostrożnie opisują to, co widać, zamiast ogłaszać sensację. W tej historii ważne jest to, iż technologia pozwoliła zobaczyć coś realnego, a nie tylko domyślać się na podstawie liczb. Teraz trzeba zrozumieć, czy to wejście, blokada, czy po prostu część konstrukcji.
Hipoteza o ukrytej komorze wróciła do obiegu. Brak szczątków Cheopsa przez cały czas rozpala dyskusje
Jedna z najgłośniejszych teorii zakłada, iż za przegrodą może znajdować się kolejna komora, być może związana bezpośrednio z faraonem Chufu. Od dawna zwraca się uwagę na fakt, iż szczątków władcy nie odnaleziono w piramidzie, co podsyca spory o przeznaczenie części jej wnętrza i o to, gdzie mógł znaleźć się pochówek. Taka możliwość działa na wyobraźnię, bo łączy w sobie dwa wątki naraz: nowy korytarz i stary problem niewyjaśnionego pochówku.
Równocześnie część naukowców przypomina, iż sensacyjne wyjaśnienie nie zawsze jest najbardziej prawdopodobne. W przestrzeni tej długości mogły odbywać się działania techniczne podczas budowy, a później korytarz mógł zostać odcięty i zapomniany. Pojawia się też pomysł, iż chodzi o element rytualny lub symboliczny, który miał znaczenie dla ówczesnych wierzeń, ale nie musiał prowadzić do następnego pomieszczenia. W skrócie, są scenariusze efektowne i są scenariusze prozaiczne, a na razie wciąż brakuje rozstrzygających danych.
Rok 2026 ma przynieść odpowiedzi. Egipt zapowiada pokaz pełnych materiałów z badań
Zapowiedzi mówią o tym, iż wyniki zostaną przedstawione w 2026 roku, po zakończeniu analiz i uporządkowaniu materiałów. Oczekuje się publikacji szczegółowych skanów, nagrań z robota oraz badań tego, z czego wykonano obiekt przypominający przegrodę. Taki zestaw informacji jest kluczowy, bo pozwala ocenić, czy mamy do czynienia z różnymi typami kamienia, celowym uszczelnieniem, a może z rozwiązaniem konstrukcyjnym, które powtarza się w innych miejscach.
jeżeli okaże się, iż za przegrodą jest kolejna przestrzeń, zmieni się opowieść o planie wnętrza piramidy i o tym, jak zarządzano jej budową. jeżeli natomiast potwierdzi się, iż to wzmocnienie lub ślepe zakończenie, i tak będzie to cenna wiedza, bo pokaże, jak starożytni inżynierowie radzili sobie z masą i naciskiem wielkiej konstrukcji. W obu wariantach piramida pozostaje nie tylko zabytkiem, ale też ogromnym archiwum rozwiązań technicznych sprzed tysięcy lat. To właśnie dlatego takie odkrycia przyciągają uwagę nie tylko archeologów, ale także inżynierów i historyków nauki.





