Przeprowadzka do Los Angeles była spełnieniem moich marzeń – gwałtownie wszystko się posypało
Zdjęcie: Emily Maddick została uwiedziona blaskiem Hollywood
Przeprowadzka do Los Angeles miała być spełnieniem marzeń o życiu w cieniu Hollywood. Zamiast zawodowego sukcesu i kalifornijskiego blasku przyszły jednak samotność, problemy ze znalezieniem pracy i bolesne zderzenie z rzeczywistością. Po zaledwie trzech miesiącach autorka wróciła do Wielkiej Brytanii, przekonując się, iż choćby najpiękniejsze marzenia nie zawsze wytrzymują próbę codzienności.


