Całe życie wpajano nam: Wszystko, co najlepsze dzieciom. Ograniczałyśmy siebie, odmawiałyśmy sobie nowych butów, żeby tylko dzieci mogły mieć korepetycje, wykształcenie i huczne wesela. Mam na imię Wiesława Jadwiga. Mam sześćdziesiąt cztery lata. Od siedmiu lat jestem wdową. Mój mąż, Zdzisław, był człowiekiem starej daty, pracował jako główny inżynier, a po jego śmierci zostałam sama […]