Prawo aborcyjne w Polsce. Dlaczego Polki znów wychodzą na ulice?

sexed.pl 1 tydzień temu

22 października 2026 roku w 27 polskich miastach odbędą się protesty dotyczące prawa do aborcji. Dwa dni wcześniej Sejm uchwalił dwie ustawy łagodzące obowiązujące przepisy. Dlaczego więc kobiety przez cały czas protestują? Co adekwatnie zmieniło się w prawie, a co pozostaje bez zmian? Wyjaśniamy najważniejsze kwestie i rozprawiamy się z mitami, które od lat powracają w debacie publicznej.

Sześć lat po wyroku Trybunału Konstytucyjnego kobiety znów wychodzą na ulice

Data protestów nie jest przypadkowa. 22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, który doprowadził do usunięcia jednej z trzech obowiązujących wówczas przesłanek dopuszczających aborcję. Chodziło o możliwość przerwania ciąży w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu.

Decyzja wywołała największą od lat falę protestów w Polsce. Na ulice wyszły setki tysięcy osób, domagając się prawa do decydowania o własnym ciele i dostępu do bezpiecznej aborcji. Sześć lat później temat wraca, bo mimo zmiany rządu i kolejnych obietnic wyborczych przepisy przez cały czas należą do najbardziej restrykcyjnych w Europie.

Tegoroczne protesty realizowane są pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”. Organizacje kobiece i aktywistki zarzucają rządzącym, iż nie dotrzymali obietnic dotyczących praw reprodukcyjnych. Przypominają, iż w 2023 roku liberalizacja prawa aborcyjnego była jednym z ważnych tematów kampanii wyborczej.

Co wydarzyło się w Sejmie 20 października?

Dwa dni przed zapowiedzianymi protestami Sejm uchwalił dwie ustawy dotyczące aborcji.

Pierwsza dotyczy dekryminalizacji pomocy w aborcji. Zakłada uchylenie art. 152 § 2 Kodeksu karnego, który przewiduje odpowiedzialność karną za pomoc w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub nakłanianie do tego. Nie uchyla jednak art. 152 § 1, który przewiduje karę za przeprowadzenie aborcji za zgodą kobiety z naruszeniem obowiązujących przepisów. Projekt wprowadza również wyjątek od odpowiedzialności karnej dla personelu medycznego w określonych sytuacjach.

Za ustawą zagłosowało 217 posłów, przeciw było 213, a trzech wstrzymało się od głosu. Tak niewielka różnica pokazuje, jak podzielony pozostaje parlament.

Druga ustawa zakłada przywrócenie możliwości przerwania ciąży ze względu na ciężkie wady płodu, czyli przesłanki usuniętej po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku. Poparło ją 233 posłów, 203 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

Obie ustawy zostały uchwalone przez Sejm, ale na razie nie zmieniają obowiązującego prawa. Muszą jeszcze przejść dalszą procedurę legislacyjną, a prezydent Karol Nawrocki sprzeciwia się liberalizacji przepisów aborcyjnych. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, iż zawetuje proponowane zmiany.

Co istotne, żadna z uchwalonych ustaw nie wprowadza możliwości przerwania ciąży na życzenie do 12. tygodnia. Projekt przewidujący takie rozwiązanie przez cały czas pozostaje w pracach parlamentarnych.

Czego domagają się protestujące?

Organizatorki demonstracji podkreślają, iż zmiany proponowane przez Sejm są niewystarczające. Domagają się przede wszystkim dostępu do aborcji do 12. tygodnia ciąży bez konieczności podawania powodu oraz usunięcia art. 152 Kodeksu karnego, który przewiduje odpowiedzialność za przeprowadzenie aborcji z naruszeniem przepisów i za pomoc w takim przerwaniu ciąży.

Wśród postulatów znalazły się również zapewnienie dostępu do antykoncepcji awaryjnej w aptekach oraz działania władz wobec protestów antyaborcyjnych odbywających się przed placówkami medycznymi.

Aktywistki zwracają uwagę, iż prawo do aborcji powinno oznaczać także rzeczywistą możliwość skorzystania z niej. w tej chwili osoby potrzebujące przerwania ciąży często muszą samodzielnie szukać informacji, organizować zakup leków lub podróż do zagranicznej kliniki. Nie każda może sobie na to pozwolić.

Czy aborcja w Polsce jest nielegalna? To bardziej skomplikowane, niż się wydaje

Kobieta, która decyduje się na samodzielną aborcję farmakologiczną w domu, nie popełnia przestępstwa. Polskie prawo nie przewiduje odpowiedzialności karnej za przerwanie własnej ciąży, niezależnie od powodu takiej decyzji. Nie jest również przestępstwem wyjazd do zagranicznej kliniki i przerwanie tam ciąży zgodnie z prawem obowiązującym w danym kraju.

Dlatego warto uważać na określanie wszystkich aborcji poza polskimi szpitalami mianem „nielegalnych”. Wiele z nich odbywa się poprzez samodzielne przyjęcie tabletek lub w zagranicznych placówkach medycznych.

Skąd więc tyle kontrowersji wokół prawa aborcyjnego?

Problem dotyczy przede wszystkim ograniczeń w wykonywaniu aborcji w polskich placówkach medycznych oraz odpowiedzialności karnej innych osób, które pomagają w jej przeprowadzeniu.

Zgodnie z art. 152 Kodeksu karnego osoba, która udziela pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy, może ponieść odpowiedzialność karną. Nie oznacza to jednak, iż każda rozmowa o aborcji lub okazanie wsparcia stanowi przestępstwo. Znaczenie mają konkretne działania i okoliczności. To właśnie ten przepis Sejm zdecydował się uchylić 20 października 2026 r. Zmiana nie weszła jednak jeszcze w życie, ponieważ ustawa musi zakończyć proces legislacyjny.

Głośnym przykładem konsekwencji tych regulacji była sprawa Justyny Wydrzyńskiej z Aborcyjnego Dream Teamu, sądzonej za pomoc w aborcji poprzez przekazanie tabletek innej kobiecie. To właśnie dlatego organizacje działające na rzecz praw reprodukcyjnych od lat domagają się dekryminalizacji pomocy w aborcji.

Kiedy można legalnie przerwać ciążę w polskim szpitalu?

Obowiązujące przepisy przewidują dwie sytuacje, w których można przeprowadzić aborcję w Polsce:

– gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia osoby ciężarnej;
– gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, iż ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, np. gwałtu.

W przypadku ciąży będącej wynikiem przestępstwa obowiązuje limit 12 tygodni, a okoliczność tę musi potwierdzić prokurator.

Warto podkreślić, iż zagrożenie zdrowia obejmuje również zdrowie psychiczne. Nie ma też ustawowego wymogu, aby osoba ciężarna znajdowała się w bezpośrednim zagrożeniu życia, zanim otrzyma pomoc.

W praktyce dostęp do aborcji choćby w sytuacjach przewidzianych prawem bywa utrudniony. Problemem mogą być odmowy ze strony placówek, obawy personelu przed odpowiedzialnością karną czy przedłużające się procedury.

Najczęstsze mity o aborcji. Co mówi nauka?

Wokół aborcji przez lata narosło wiele przekonań, które nie znajdują potwierdzenia w badaniach naukowych. Część z nich dotyczy bezpieczeństwa zabiegu, inne przyszłej płodności czy zdrowia psychicznego. Sprawdzamy najważniejsze.

MIT: Aborcja tabletkami w domu jest niebezpieczna

Aborcja farmakologiczna jest uznaną i bezpieczną metodą przerywania ciąży. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wskazuje, iż w pierwszych 12 tygodniach ciąży może być przeprowadzona samodzielnie, także w warunkach domowych.

Wymaga to jednak dostępu do wiarygodnych informacji, leków o potwierdzonej jakości i pomocy medycznej, gdy okaże się potrzebna.

Aborcja farmakologiczna polega na zastosowaniu leków, najczęściej mifepristonu i mizoprostolu, które prowadzą do zakończenia ciąży. Towarzyszą jej zwykle skurcze i krwawienie.

Jak każda procedura medyczna, aborcja może wiązać się z powikłaniami, ale przy zastosowaniu zalecanych metod poważne komplikacje występują rzadko.

MIT: Aborcja powoduje niepłodność

Nie ma naukowych dowodów na to, iż prawidłowo przeprowadzona, niepowikłana aborcja zwiększa ryzyko niepłodności.

Potwierdzają to m.in. zalecenia brytyjskiego National Institute for Health and Care Excellence (NICE).

Co więcej, płodność może powrócić bardzo gwałtownie po przerwaniu ciąży. Owulacja może wystąpić jeszcze przed pierwszą miesiączką.

MIT: Aborcja prowadzi do depresji i traumy

Przekonanie o tym, iż aborcja nieuchronnie prowadzi do problemów psychicznych, nie znajduje potwierdzenia w badaniach.

Nie oznacza to, iż każda osoba doświadcza aborcji w taki sam sposób. Niektóre odczuwają ulgę, inne smutek, żal lub mieszane emocje. Wszystkie te reakcje są możliwe i nie muszą oznaczać zaburzenia psychicznego.

Badania nie wykazują, żeby samo przerwanie ciąży zwiększało ryzyko depresji czy innych zaburzeń psychicznych. Znaczenie mają natomiast wcześniejsze doświadczenia, stan zdrowia psychicznego, sytuacja życiowa oraz dostęp do wsparcia.

MIT: Aborcja zwiększa ryzyko raka piersi

Nie potwierdzono związku przyczynowego między aborcją a zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka piersi.

Wskazują na to analizy badań epidemiologicznych i stanowiska instytucji medycznych, w tym NICE oraz American College of Obstetricians and Gynecologists (ACOG).

MIT: Zakaz aborcji sprawia, iż wykonuje się ich mniej

Według Światowej Organizacji Zdrowia ograniczanie dostępu do aborcji nie prowadzi samo w sobie do zmniejszenia liczby przerywanych ciąż. Wpływa natomiast na warunki, w jakich aborcje są przeprowadzane.

Tam, gdzie dostęp do bezpiecznych świadczeń jest utrudniony, część osób korzysta z niebezpiecznych metod albo musi szukać pomocy poza oficjalnym systemem ochrony zdrowia.

W Polsce istotną rolę odgrywają organizacje pozarządowe. Aborcyjny Dream Team informuje, iż pomaga przy około 130 aborcjach dziennie. To pokazuje skalę zapotrzebowania na wsparcie, którego polski system ochrony zdrowia w wielu sytuacjach nie zapewnia.

Czy jest szansa na zmianę prawa aborcyjnego w Polsce?

Głosowania z 20 października pokazały, iż w Sejmie istnieje większość gotowa poprzeć pewne złagodzenie obowiązujących przepisów. Jest ona jednak niewielka, a przyjęte rozwiązania nie odpowiadają w pełni na postulaty organizacji kobiecych.

Największą przeszkodą pozostaje stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego, który sprzeciwia się liberalizacji prawa aborcyjnego.

Jeśli prezydent zawetuje ustawy, Sejm będzie potrzebował większości 3/5 głosów, aby odrzucić weto. Wyniki ostatnich głosowań wskazują, iż uzyskanie takiej większości może być bardzo trudne.

Osobnym problemem pozostaje projekt wprowadzający aborcję na życzenie do 12. tygodnia ciąży. Wciąż nie został uchwalony, a wśród ugrupowań parlamentarnych brakuje porozumienia co do jego przyjęcia.

Możliwe są również zmiany w sposobie stosowania obecnego prawa, które poprawiłyby dostęp do aborcji w sytuacjach dopuszczonych ustawą. Nie zastąpią one jednak decyzji parlamentu o zmianie przepisów.

Dlatego protesty zaplanowane na 22 października mają przypomnieć rządzącym o obietnicach i wywrzeć presję na dalsze działania.

Prawo do aborcji to także prawo do rzetelnej informacji

Dyskusja o aborcji w Polsce od lat koncentruje się na polityce, sporach światopoglądowych i kolejnych projektach ustaw. Znacznie mniej miejsca poświęca się temu, co obowiązujące przepisy rzeczywiście oznaczają dla osób potrzebujących przerwania ciąży.

Tymczasem wiele osób przez cały czas nie wie, iż samodzielna aborcja farmakologiczna nie podlega w Polsce karze, a przerwanie ciąży w zagranicznej klinice może odbywać się całkowicie zgodnie z prawem.

Brak wiedzy, strach przed konsekwencjami prawnymi i rozpowszechnianie mitów medycznych mogą dodatkowo utrudniać dostęp do bezpiecznej opieki.

Dlatego tak ważne jest, żeby rozmowa o aborcji opierała się na faktach. Niezależnie od tego, jak potoczą się dalsze losy ustaw, osoby potrzebujące pomocy powinny wiedzieć, jakie mają możliwości, gdzie mogą otrzymać wsparcie i jakie prawa im przysługują.

Wiarygodne informacje można znaleźć m.in. na stronach „Aborcyjnego Dream Teamu” (https://adt.pl/aborcja/) oraz „Aborcji Bez Granic” (https://abortion.eu/pl/).

Źródła

1. „Reuters, Polish lawmakers vote to ease abortion ban, but face likely presidential veto, 20.10.2026” (https://www.reuters.com/business/healthcare-pharmaceuticals/polish-lawmakers-vote-ease-abortion-ban-face-likely-presidential-veto-2026-10-20/)
2. „VideoParlament, konferencja organizatorek protestów, 20.10.2026” (https://videoparlament.pl/video/133244-julianna-loboda-protesty-w-27-miastach-o-prawa-abo)
3. „Kodeks karny, art. 152–153” (https://eli.gov.pl/api/acts/DU/2024/17/text.html)
4. „Aborcyjny Dream Team, Polskie prawo aborcyjne” (https://adt.pl/prawo/polskie-prawo-aborcyjne/)
5. „WHO, Abortion, 2025” (https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/abortion)
6. „WHO, Self-management of medical abortion” (https://www.who.int/publications/i/item/WHO-SRH-22.1)
7. „NICE, Abortion care, rekomendacje” (https://www.nice.org.uk/guidance/ng140/chapter/Recommendations)
8. „Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, sprawa Justyny Wydrzyńskiej, 2023” (https://www.gov.pl/web/po-warszawa-praga/wyrok-skazujacy-w-sprawie-przeciwko-dzialaczce-inicjatywy-aborcyjny-dream-team)
9. „Aborcyjny Dream Team, Mity wokół aborcji” (https://adt.pl/news/kategoria/mity/)

Idź do oryginalnego materiału