Dziennik, 16 stycznia Dzisiaj wracałem do domu po nocnej zmianie w kopalni. Przeklinałem siebie pod nosem, iż znowu zapomniałem termosu z herbatą. Mróz był nieludzki termometr pokazywał minus trzydzieści pięć stopni, a przede mną jeszcze niemal trzy kilometry przez zasypaną śniegiem i śliską drogę do mojej rodzinnej wsi, Brzozówki. Szło mi się jak zawsze znaną […]