Pracownicy punktów odbioru zamówień ujawniają historie, o których długo nie mogli zapomnieć

jasnastrona.com 1 godzina temu
Kiedyś godzinami chodziliśmy po sklepach, a dziś równie długo potrafimy „siedzieć” w internecie, wybierając kolejny produkt. To przecież takie wygodne: zamawiasz, a potem po prostu przychodzisz odebrać. Ale co z ludźmi, którzy pracują w punktach odbioru? Zdarza się, iż klienci nie tylko wpadają po swoje zakupy, ale robią prawdziwy najazd. Na przykład potrafią przyjść do punktu na 10 minut przed zamknięciem i domagać się wydania zamówienia. A ci szczególnie uciążliwi mogą choćby bez powodu złożyć skargę! Na szczęście trafiają się też życzliwi klienci, których wizyty od razu rozweselają dzień.
Idź do oryginalnego materiału