Jak informuje serwis „Świat Gwiazd”, Nad grobem Łukasza Litewki pojawiły się kłęby dymu, a chwilę później na miejsce ruszyły służby. Informacja o pożarze miejsca pochówku zmarłego posła błyskawicznie obiegła media społecznościowe i wywołała ogromne emocje wśród mieszkańców Sosnowca. Policja i straż pożarna przekazały już wstępne ustalenia dotyczące zdarzenia.
Palił się grób Łukasza Litewki
Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia w tragicznym wypadku rowerowym. Według ustaleń śledczych kierowca samochodu osobowego miał zjechać na przeciwległy pas ruchu i doprowadzić do zderzenia z posłem. Mimo reanimacji życia polityka nie udało się uratować. Śledztwo dotyczące okoliczności wypadku przez cały czas trwa.
Od tragicznej śmierci Łukasza Litewki minęło zaledwie kilka tygodni, jednak jego grób niemal codziennie odwiedzają tłumy ludzi. Mieszkańcy przynoszą kwiaty, znicze i pamiątki, by oddać hołd politykowi i społecznikowi, który przez lata angażował się w pomoc potrzebującym. To właśnie duża liczba dekoracji mogła przyczynić się do niebezpiecznej sytuacji, do której doszło na cmentarzu w środę przed południem.
Świadkowie zauważyli unoszący się dym i płomienie obejmujące wiązanki oraz znicze ustawione wokół miejsca pochówku. Na miejsce gwałtownie skierowano straż pożarną. Jak podkreślili strażacy, akcja gaśnicza przebiegła sprawnie i ogień udało się gwałtownie opanować.
„O godz. 11.34 było zgłoszenie. Uległy zapaleniu wiązanki zlokalizowane przy grobie oraz znicze. Prawdopodobnie ktoś z odwiedzających za blisko znicza położył wiązankę” — przekazał mł. bryg. Tomasz Dejnak z sosnowieckiej straży pożarnej.
Policja zabrała głos
Do sprawy odniosła się także policja. Funkcjonariusze uspokajają, iż nic nie wskazuje na celowe działanie osób trzecich. Według wstępnych ustaleń doszło najprawdopodobniej do przypadkowego zaprószenia ognia.
„Zapaliły się kwiaty, najprawdopodobniej od znicza” — poinformował podkom. Tomasz Mogielski z policji w Sosnowcu.
Służby zwracają uwagę, iż przy tak dużej liczbie zniczy i łatwopalnych dekoracji choćby chwila nieuwagi może doprowadzić do groźnego zdarzenia. Według policjantów dodatkowym czynnikiem mógł być silny wiatr, który przewrócił lub uszkodził jeden ze zniczy.
Pożar wywołał duże poruszenie zarówno wśród mieszkańców, jak i internautów śledzących sprawę w mediach społecznościowych. W komentarzach pojawiło się wiele słów wsparcia dla rodziny zmarłego polityka oraz apelów o zachowanie ostrożności podczas odwiedzania cmentarza.











